Muzeum Górnictwa Węglowego w Ostrawie ma nowego właściciela

Landek muzeumokd cz

fot: muzeumokd.cz

Spółka Vitkovice Holding należąca do Holdingu Vitkovice Machinery Group kupiła od OKD sławne muzeum górnictwa węglowego Landek pod Ostrawą

fot: muzeumokd.cz

Spółka węglowa OKD sprzedała należące do niej Muzeum Górnictwa Węglowego w Ostrawie – poinformował portal nettg.pl dział komunikacji OKD.

 

Nabywcą jest spółka Vitkovice Holding, należąca do Holdingu Vitkovice Machinery Group. Holding jest dostawcą części i podzespołów dla przemysłu hutniczego, energetycznego i stoczniowego. Zajmuje obecnie pozycję europejskiego lidera w produkcji stalowych cylindrów oraz wałów korbowych do dla przemysłu stoczniowego. W skład holdingu wchodzi obecnie około 30 spółek.
 

Działalność ekologiczna i postindustrialna jest obecnie rozwijana na szerszą skalę.
 

- Skoncentrujemy się na ożywieniu całego obszaru, który powinien stać się miejscem do wypoczynku i zabawy. To bardzo ważny projekt wśród wielu, z którymi Ostrawa startuje w wyścigu po miano Europejskiej Stolicy Kultury 2015 – powiedział John Svetlik, prezes zarządu Vitkovice Holding – zapowiadając, że w ciągu najbliższych lat miejsce to rozkwitnie jeszcze bardziej i to w rozmaitych kierunkach, m.in. edukacji historycznej.
 

Jak poinformował Vladimir Sobol, rzecznik OKD, spółka wcale nie rezygnuje ze współpracy przy modernizacji terenu samego muzeum i stałego uatrakcyjniania jego oferty kulturalno-rozrywkowej.
 

Zwłaszcza trasa podziemna i znajdujące się tam ekspozycje techniczne znajdować się będą pod pieczą ekspertów z OKD. Nie chciał jednak zdradzić kwoty, za jaką muzeum zostało sprzedane firmie Vitkovice Holding. - To tajemnica handlowa obowiązująca obie firmy – powiedział Sobol.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.