Musimy znaleźć złoty środek!

fot: Andrzej Bęben/ARC

Józef Wolski, jak każdy prezes spółki notowanej na parkiecie nie odpowiada na niektóre pytania w sposób jednoznaczny...

fot: Andrzej Bęben/ARC

- W polskim górnictwie dzieje się wiele złego, mamy do czynienia z ujemną akumulacją na weglu i coraz groźniejszym rozwidlaniem się spadających cen zbytu a wzrostem kosztów wydobycia węgla - mówił prezes Grupy Kopex Józef Wolski, opisując arcytrudne warunki na polskim rynku przy okazji ogłoszenia wyników firmy za II kwartał i I półrocze 2014 r.

Zdaniem Wolskiego niepomyślną tendencję widać od 2012 r., gdy analizuje się wydatki inwestycyjne kopalń.
- Gdyby spojrzeć łącznie i przełożyć nakłady inwestycyjne z poszczególnych lat na ilość środków finansowych, potrzebnych, aby odtworzyć majątek, czyli utrzymać wielkość wydobycia, nie cofać się, zachować przynajmniej tzw. reprodukcję prostą, wskaźnik ten ciągle spada - oceniał prezes Kopksu. Szansa na utrzymanie wydobycia 75-80 mln t byłaby wtedy, gdyby w cenie jednej tony węgla, środki inwestycyjne stanowiły ok. 47 zł/t. Jednak według wyliczeń firmy w I półr. 2014 r. górnictwo uzyskiwało zaledwie 37 zł/t, więc nie może odtwarzać swoich mocy produkcyjnych. - A nie mówimy tu wcale o konkurencyjności i jej podnoszeniu! - obrazował Wolski.

Wydatki odtworzeniowe zamarły
Dramatycznie przedstawia się dynamika wydatków kopalń na maszyny i urzadzenia w przeliczeniu na tonę wydobytego węgla. W 2012 r., gdy zachowywano jeszcze minimalny poziom odtworzeniowy, wskaźnik wynosił 22 zł/t. Rok później już tylko 15 zł/t a po pierwszym półroczu tego roku - zaledwie 11 zł/t.

- Jeżeli górnictwo w Polsce nie znajdzie środków, nie ma najmniejszych szans, żeby zwiększyć swoją wydajność. Nie ma co marzyć o konkurencyjności. Obecnie wskaźnik wydajności wynosi ok. 680 t węgla na pracownika i jest jednym z najniższych w całym światowym górnictwie! - ostrzegał Józef Wolski. Złej oceny otoczenia rynkowego w Polsce nie poprawia fakt, że do półrocza udało się Kopksowi uzyskać więcej zamówień, niż rok wcześniej.

Na szczęście nie tylko maszyny
Za swoją mocną stronę producent maszyn i urządzeń górniczych uznaje segment usług, które Grupa Kopex świadczy m.in. przy specjalistycznych pracach szybowych (PBSz). W środę w Warszawie prezes Wolski potwierdził aktualność umowy na budowę szybu Bzie w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Przy głębieniu napotkano na poważne problemy wodne i po renegocjacjach kontrakt jest obecnie "dwuelementowy": - Rozliczamy się z metrów szybu oraz z robót dodatkowych. Niedługo dojdziemy do warsty karbonu i przyspieszymy z obecnych 20 m do 40-50 m miesięcznie. Stumetrowy otwór badawczy z poziomu 680 m w dół upewnił nas, że nie będzie już więcej problemów z wodą ani nawet z metanem. Natomiast otwarte pozostaje pytanie, czy JSW jest na tyle zdeterminowana, żeby szybko udostępnić pokłady węgla koksującego - powiedział prezes Kopeksu. Przypomniał, że ceny węgla koksującego typu hard również niepomyślnie dla JSW obniżyły się na rynkach światowych ze 143 dol./t rok temu do 120 dol./t dziś. Zdaniem Wolskiego trudność decyzji biznesowych, które stoją przed spółką górniczą, przypomina kwadraturę koła: aktualne warunki świadczą przeciw finansowaniu inwestycji, lecz z drugiej strony bez zejścia niżej do nowych pokładów, spółka nie uzyska koniecznej wydajności.

I tak Polska najważniejsza
Chociaż największe korzyści Kopex czerpie z rynków zagranicznych, Józef Wolski podkreślił: - Rynek polski jest dla nas najważniejszy, bo zdecyduje w przyszłości o naszych wynikach, nawet jeśli z powodu trudnej sytuacji teraz nie wypracowujemy w kraju zysku.

Zarząd Kopeksu pytany przez dziennikarzy o perspektywę płynnego odzyskiwania należności od polskich spółek węglowych, które stoją na krawędzi bankructwa, ujawnił, że w umowach z Kompania Węglową zgodzono się już na 120-dniowy termin płatności i jest on już dość długi.
- Nie ma się co czarować, że uda nam się łatwo ściągać przeterminowane należności. W takich spółkach jak KW czy KHW liczymy się z tym, że cykl regulacji zobowiązań będzie się wydłużał. Musimy się dogadać i znaleźć złoty środek. W końcu od tego właśnie są zarządy, spółek górniczych i nasz - rozstrzygnął pojednawczo prezes Wolski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mniej wypadków na górniczych odkrywkach

W górnictwie odkrywkowym odnotowano spadek liczby wypadków ogółem z 44 w 2024 roku do 37 w 2025 roku - informuje Wyższy Urząd Górniczy.

Markowski o JOP-ach i urlopach górniczych: Spółki obniżą dzięki nim koszty, ale pozbędą się wielu cennych fachowców

Dzięki nowelizacji ustawy górniczej spółki węglowe mogły uruchomić osłony socjalne dla pracowników, którzy zechcą dobrowolnie odejść z branży .Jak podkreśla jednak Jerzy Markowski, skutkiem ubocznym będzie pogłębienie luki pokoleniowej, szczególnie w bezpośredniej produkcji.

Państwowi giganci połączą siły? Coraz bliżej tego związku

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun jest przekonany, że prace dotyczące transakcji PZU i Banku Pekao będą kontynuowane. Podkreślił jednocześnie, że istotne w tej reorganizacji jest zabezpieczenie pozycji Skarbu Państwa jako właściciela tych spółek.

1751462582 deszczowka

Od 22 czerwca nabór wniosków na dofinansowanie instalacji zbierających deszczówkę

Nabór wniosków na dofinansowanie instalacji, które pozwalają zbierać i wykorzystywać deszczówkę w domach i ogrodach, rozpocznie się 22 czerwca - poinformował w poniedziałek Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wsparcie w tym programie może wynieść maksymalnie 8 tys. zł.