Musimy docierać do ludzi

1482404320 ornowskipiotr

Cały nadchodzący rok będzie Rokiem Jubileuszowym Rozgłośni Polskiego Radia w Katowicach, jednej z czterech najstarszych rozgłośni w Polsce - przypomina Piotr Ornowski

Trzy pytania do PIOTRA ORNOWSKIEGO, prezesa zarządu Polskiego Radia Katowice.

 

Program Radia Katowice zmienia się. Czy ma to związek z jubileuszem 90-lecia, który już niebawem będzie obchodziła ta śląska rozgłośnia?
Na pewno tak. Tworzymy program interesujący, żywy, kontaktowy, z udziałem słuchaczy. Mamy satysfakcjonujące sygnały, że rośnie nam słuchalność. W samych Katowicach ma już dwucyfrowy wynik. Musimy dołożyć wszelkich starań, aby w każdym zakątku naszego regionu uzyskać podobny wynik, żeby tę pozytywną tendencję utrwalać. Obserwowałem pracę rozgłośni radiowych w różnych krajach. Ten środek przekazu zmienia się w sposób bardzo dynamiczny. Kiedyś nie można było sobie wyobrazić radia bez spikerów, a dziś nie można wyobrazić sobie radia bez internetu, bez przekazu on-line i w tym kierunku również będziemy rozwijać naszą aktywność medialną. Zachęcam więc do odwiedzin naszej strony internetowej www.radio.katowice.pl.

 W lutym 1957 r. po raz pierwszy na antenie Polskiego Radia Katowice pojawiła się audycja pt. Śląski Magazyn Informacyjny, który wkrótce przybrał nazwę Na Śląskiej Fali. Przez wiele lat była to sztandarowa audycja emitowana przez rozgłośnię. Pozostała do dziś najważniejszym porannym blokiem programowym w radiowej ramówce Radia Katowice. Reporterzy Śląskiej Fali docierali z mikrofonem do największych zakładów pracy regionu, w tym do kopalń. To było siłą tej audycji, a zarazem całej rozgłośni – obecność wśród ludzi. W sumie niezły pomysł na dobry program. Podziela pan tą opinię?

I dlatego zamierzamy nawiązać do pomysłów naszych kolegów sprzed lat. Każdy słuchacz jest dla nas ważny. Bielsko-Biała, Częstochowa, aglomeracja śląska, to miejsca, gdzie życie tętni od wczesnych godzin porannych. Dlatego nasz program musi rozpoczynać się o 4 rano. Prowadzący będzie mówił do tych, którzy budzą się, są w drodze do pracy. W przyszłym roku zamierzamy od maja do września, co tydzień, być w innym miejscu naszego regionu i stamtąd nadawać „żywy” program. Naszym obowiązkiem jest być tam, gdzie na co dzień nie bywamy zbyt często: na Podbeskidziu, w okręgach rybnickim i raciborskim. Musimy mówić o problemach tamtych społeczności, nadawać program „live” z zaimprowizowanego studia, spotykać się wieczorami na wspólnych artystycznych przedsięwzięciach. Chcemy programowo docierać do ich mieszkańców, słuchać, co mają do powiedzenia o swoich problemach, nagłaśniać je, pomagać w ich rozwiązywaniu. W nowej ramówce pojawią się również inne ciekawe audycje, a wraz z nimi nowe głosy. Jesteśmy również na etapie rozbudowy sieci korespondentów. W programach publicystycznych dużo miejsca zajmie z pewnością problematyka górnicza. W końcu nasz region na węglu stoi, a korzysta na tym cała Polska. Radio Katowice musi być prawdziwie radiem regionalnym.

 Rok jubileuszowy Rozgłośni Polskiego Radia Katowice w zasadzie już się rozpoczął. Czyżby zanosiło się na świętowanie przez okrągły rok?

Tak. Cały nadchodzący rok będzie Rokiem Jubileuszowym Rozgłośni Polskiego Radia w Katowicach, jednej z czterech najstarszych rozgłośni w Polsce. Planujemy kilka dużych koncertów o wymiarze ponadregionalnym. W grudniu 2017 r. odbędzie się uroczysty koncert w Filharmonii Śląskiej. Pamiętajmy, że Radio Katowice zainaugurowało swoją działalność w Barbórkę 1927 r., ale koncert, o którym wspomniałem, będzie miał miejsce 8 grudnia 2017 r. Nie chcemy bowiem zakłócać górnikom ich świętowania w nadziei, że brać górnicza weźmie liczny udział w naszych uroczystościach. A będzie na co popatrzeć i czego posłuchać – to obiecuję już teraz. Wystąpią czołowi artyści polskiej estrady. Do udziału w tym wydarzeniu serdecznie zapraszam, podobnie jak do stałego słuchania programu Polskiego Radia Katowice.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.