Murcki wznowią eksploatację pod dzielnicą

Pod koniec przyszłego roku kopalnia „Murcki” zamierza przystąpić do eksploatacji pokładu 349. Częściowo ma ona przejść pod zabudowanym terenem dzielnicy.

Mieszkańcy obawiają się zwłaszcza, jak jej wpływy zniesie tutejszy kościół. Ostatnio wydobycie węgla pod zabudowanym fragmentem Murcek prowadziła w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia kopalnia „Wesoła”. Będący akurat w opiniowaniu plan ruchu kopalni „Murcki” na najbliższe 3 lata przewiduje wybieranie węgla z pokładu 349 w polu F. Ma on około 2 m miąższości. Wydobycie ma być prowadzone ośmioma ścianami.

Eksploatacja przejdzie głównie pod terenami leśnymi oraz pod kopalnianą hałdą. Częściowo jej wpływy mają jednak również objąć zabudowany fragment dzielnicy, w tym kościół i szkołę. Prawdopodobnie zahaczy także o szpital. Wznowienie eksploatacji wywołuje obawy w Murckach. Trudno jednak dopytać, jak silne są to lęki i na jakich oparte przesłankach.

– Nie chcę rozmawiać z dziennikarzami – odparł Jan Broda, przewodniczący samorządowej Rady Jednostki nr 18. Marek Chmieliński, radny do Rady Miasta z dzielnicy Murcki zaprosił mnie na prywatną uroczystość, ale o kwestiach spodziewanej eksploatacji i jej ewentualnych następstwach też nie chciał rozmawiać. Odesłał mnie do Rady Parafialnej. Proboszcz od Najświętszego Serca Pana Jezusa, ks. Paweł Szumilas był równie powściągliwy.

– Mamy postanowienie Rady Parafialnej, że do czasu, aż sprawa nie zostanie wyjaśniona, nie będziemy rozmawiali przez media – powiedział. – Czy pan by się nie lękał o 2500 parafian? Czuję się za nich odpowiedzialny – dodał jeszcze. Te obawy, po cyklu już odbytych spotkań przedstawicieli kierownictwa „Murcek” z zainteresowanymi, są natomiast znane w samym zakładzie. – Dominuje głównie, artykułowany w kręgu Rady Parafialnej, lęk, że eksploatacja uszkodzi kościół – wymienia tę zasadniczą dyrektor kopalni, Stanisław Lasek. „Murcki” posiadają ważną koncesję do 2020 r. Jej wydanie poprzedziły uzgodnienia z trzema gminami: Katowicami, Mikołowem i Tychami. Były pozytywne. W ustaleniach koncesyjnych, określających m.in. wskaźnik wykorzystania złoża, ujęto wybranie pokładu 349 w polu F. Kopalnia musi się z nich wywiązać.

– Gdyby zaplanowane wydobycie nie miało ekonomicznego sensu, to w ogóle nie podejmowalibyśmy tematu. Na dziś kopalnia nie ma jednak przygotowanych żadnych frontów rezerwowych – mówi Stanisław Lasek. Dyrektor nie lekceważy obaw mieszkańców Murcek. Podkreśla zresztą, że z wieloma spotyka się na co dzień, bo są pracownikami kopalni. – Oni wiedzą także, co by ich czekało, jeśli kopalnia nie będzie miała alternatywnego frontu – zauważa.

Na rozmaitych spotkaniach, w tym i przedbarbórkowych, Lasek powtarza: „Bądźcie spokojni”. Na przeszło 300 zinwentaryzowanych obiektów, pod którymi ma przejść w Murckach eksploatacja – na ogół są to domki jednorodzinne i dwupiętrowe budynki – na jej wpływy nie jest zabezpieczonych około 30.

– Tych 10 proc. obiektów musimy zabezpieczyć. Kościół, obiekt o dużej kubaturze, był dostosowany do wcześniejszej eksploatacji z lat siedemdziesiątych i dobrze ją zniósł. Przed jej wznowieniem musi zostać zrobiony projekt budowlany nowego zabezpieczenia. Mamy ocenę odporności kościoła, specjaliści analizowali dokumentację budowlaną, wiemy, w jaki, najbardziej właściwy, sposób to zrobić. Zajmą się tym specjalistyczne jednostki. Musi to zostać zrobione profilaktycznie, przed przystąpieniem do wydobycia. Po przejściu eksploatacji kościół zostanie przywrócony do pierwotnego stanu. Takie jest prawo – mówi Stanisław Lasek.

Kopalnia „Murcki” nie ma urządzeń do klasycznego prowadzenia ścian na podsadzkę. Rozporządza natomiast instalacjami do doszczelniania zrobów szlamami popłuczkowymi. Mają być stosowane w planowanej eksploatacji pokładu 349, zwłaszcza pod zabudowaną częścią Murcek. Takie doszczelnianie powoduje zmniejszanie osiadań na powierzchni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Ponad 70 proc. Polaków regularnie monitoruje wydatki na energię w sezonie grzewczym

W opinii 67 proc. Polaków najbardziej odczuwalne jesienią podwyżki dotyczą opłat za ogrzewanie i energię - wynika z badania Santander Consumer Banku.

PSE ostrzegają przed oszustami podszywającymi się pod dział finansowy spółki

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) ostrzegły przed próbami oszustwa wymierzonymi w kontrahentów spółki. Jak poinformowały, otrzymały zgłoszenie od wykonawcy, który dostał e-mail podpisany nazwą PSE S.A., wysłany z adresu spoza domeny pse.pl - podały PSE w piątek.