W katowickiej dzielnicy Murcki działała kopalnia uważana za najstarszą w regionie. Dziś pozostało po niej niewiele śladów. Historię przypomina sześć górniczych wagoników...

fot: Monika Krężel

Wagonik pod Szkołą Podstawową nr 48 im. Juliusza Ligonia

fot: Monika Krężel

Szkoła Podstawowa nr 48 im. Juliusza Ligonia w Katowicach może być jedyną podstawówką w Polsce, która ma na swoim terenie oryginalny górniczy wagonik. Placówka leży w dzielnicy Murcki, gdzie była pierwsza kopalnia w Katowicach.

Wagonik jest okazały, stoi tuż przed głównym budynkiem i pochodzi z Polskiej Grupy Górniczej. Ważący kilkaset kilogramów wagonik do 2006 r. służył do przewozu urobku w kopalni Wujek, wcześniej był wykorzystywany przez górników kopalni Staszic-Wujek. Pracownicy kopalni go odrestaurowali – wyszlifowali, odnowili i zabezpieczyli przed korozją.

W dzielnicy Murcki takich wagoników jest aż sześć. Nieżyjący już górnik i miejski radny Stanisław Węgliński mocno zabiegał o to, by je postawić w charakterystycznych punktach dzielnicy. Zwłaszcza że po kopalni Murcki nie ma dzisiaj śladu – nie ma wieży szybowej, została m.in. hałda i zabudowania po byłej łaźni.

– Do naszej szkoły chodzą dzieci z górniczych rodzin, ich dziadkowie i ojcowie pracowali bądź pracują na kopalni Murcki – Boże Dary czy kopalni Staszic – mówi Dorota Matlak, dyrektor SP nr 48. – Ten wagonik to piękna pamiątka, idealnie wpisuje się w nasze działania. Mamy zajęcia z edukacji regionalnej, podczas których opowiadamy dzieciom o górniczej tożsamości. Co roku oczywiście organizujemy Barbórkę, choć przyznam, że coraz trudniej jest zaprosić górnika w galowym mundurze. Gdy więc pomysłodawca postawienia w szkole wagonika przyszedł do nas z taką propozycją, od razu się zgodziliśmy – dodaje.

W murckowskiej szkole jest też izba regionalna, ze starymi sprzętami z wyposażenia kuchni śląskiej i izby. Nie brakuje tam lampek górniczych, jest mundur górniczy oraz przedwojenne zdjęcia załogi i budynków kopalni Murcki.

Pierwsze wzmianki o pokładach węgla w Murckach pochodzą z 1657 r., odkryto go na tzw. Wzgórzu Murckowskim. Sto lat później powstał pierwszy szyb wydobywczy Książę Emanuel. Węgiel wydobywano wtedy metodą odkrywkową. Powstanie zakładu górniczego i rozpoczęcie wydobycia sposobem podziemnym datuje się na rok 1769. Pierwsza nazwa kopalni to Błogosławieństwo Emanuela (Emanuelssegen). Przy uważanej za najstarszą w regionie kopalni zaczęła rozwijać się osada pod taką samą nazwą. W 1800 r. kopalnia miała 4 szyby wydobywcze, a przed doprowadzeniem kolei już około 30.

W 1852 r. doprowadzono do kopalni bocznicę kolejową z Katowic, a w 1863 otwarto szosę z Kobióra przez Tychy. Kilka lat później doprowadzono tam kolej. To przyspieszyło rozwój. W 1888 r. kopalnia wybudowała dom noclegowy dla górników, mogący pomieścić około 100 osób.

Po 1921 r., kiedy część Górnego Śląska przyłączono do Polski, Emanuelssegen przemianowano na Murcki.

W okresie międzywojennym na murckowskich terenach wydobywczych istniały dwie kopalnie: Książę Maria w Murckach i Boże Dary w Kostuchnie. W roku 1976 obie kopalnie połączono w jeden zakład górniczy Murcki. 1 stycznia 2010 r. kopalnia Murcki została połączona z kopalnią Staszic, odtąd nazywa się Kopalnią Węgla Kamiennego Murcki-Staszic.

Jeszcze w 1995 r. mówiono o dobrej kondycji kopalni Murcki. Pozycję kopalni, która była producentem węgla dla elektrowni, umocniło także oddanie znaczącej inwestycji, jaką był zakład wzbogacania węgla.

Kopalnia mocno współpracowała głównie z energetyką. Odbiorcami jej węgla były elektrownie Kozienice, Połaniec, elektrownie krajowe (w Poznaniu czy Słupsku, lokalne ciepłownie). Węgiel z kopalni Murcki miał znikomą ilość chlorków, małą zawartość siarki, był to typowy energetyczny węgiel. Po uruchomieniu zakładu przeróbki węgla ta kaloryczność wzrosła do poziomu 21-22 tysiące kJ.

W 1995 r. informowano, że ówczesne zasoby kopalni, które pozwalają wydobywać węgiel do głębokości 1200 metrów, to... 2 miliardy ton.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.