Msza św. w intencji ofiar katastrofy w ,,Śląsku\"

W nadchodzącą sobotę minie dokładnie rok od tragicznej katastrofy w Ruchu ,,Śląsk" kopalni ,,Wujek", w której zginęło 20 górników, a 36 doznało obrażeń. W tym dniu, o godz. dziesiątej w Kościele pw. Trójcy Przenajświętszej w Rudzie Śląskiej-Kochłowicach zostanie odprawiona msza św. w intencji ofiar i poszkodowanych w niej górników oraz ich rodzin. Spodziewane jest, że sprawowanej liturgii będzie przewodniczył metropolita katowicki, abp Damian Zimoń.

- Obok rodzin dotkniętych nieszczęściem górników oraz samych pracowników kopalni ,,Wujek" we mszy św. będzie uczestniczył zarząd Katowickiego Holdingu Węglowego oraz delegacje z pocztami sztandarowymi i zastępy ratowników ze wszystkich zakładów spółki. Muzyczną oprawę liturgii da Zakładowa Orkiestra kopalni ,,Wujek" oraz Chór ,,Hejnał" - poinformował nettg. pl Ryszard Fedorowski, rzecznik prasowy KHW.

Po uroczystym nabożeństwie w kochłowickiej świątyni delegacje jego uczestników przejadą do Ruchu ,,Śląsk", gdzie złożą kwiaty i zapalą znicze pod upamiętniającym tamto nieszczęście krzyżem.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.