MSP: przeanalizują ofertę KI Chemistry na akcje Ciech

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Przed siedzibą ministerstwa pikietowało kilkudziesięciu związkowców z Kieleckich Kopalń Surowców Mineralnych

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Ministerstwo Skarbu Państwa przeanalizuje złożoną przez KI Chemistry ofertę na akcje Ciechu - poinformowało biuro prasowe MSP.

- Spółka Ciech jest przeznaczona do prywatyzacji. Skarb Państwa z zadowoleniem przyjął informację o zainteresowaniu inwestorów akcjami Ciechu. Ponieważ spółka jest notowana na giełdzie, zbycie udziałów Skarbu Państwa może się odbyć również za pośrednictwem odpowiedzi na wezwanie. MSP będzie analizowało złożoną przez KI Chemistry propozycję - napisano w komunikacie MSP.

KI Chemistry z grupy Kulczyk Investments wezwało w środę do sprzedaży 34 mln 781 tys. 939 akcji Ciechu, stanowiących 66 proc. kapitału spółki po 29,5 zł za akcję. Przyjmowanie zapisów rozpocznie się 25 marca 2014 r., a zakończy 25 kwietnia.

KI Chemistry chce utrzymać akcje Ciechu w obrocie na rynku regulowanym.

We wtorek na zamknięciu za akcje Ciechu płacono 32,81 zł.

Skarb Państwa posiada 38,72 proc. akcji spółki. Wśród dużych inwestorów w akcjonariacie znajdują się też OFE PZU Złota Jesień (posiada 9,2 proc. akcji) i ING OFE (8,54 proc. akcji).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.