MSP: Producent szczotek węglowych Elektrocarbon - na sprzedaż

Resort skarbu zaprosił inwestorów do kupna spółki Elektrocarbon z Tarnowskich Gór, producenta szczotek węglowych do maszyn elektrycznych - poinformowało we wtorek ministerstwo skarbu. Oferty można składać do 27 stycznia.

Chodzi o sprzedaż udziałów spółki Elektrocarbon, stanowiących 85 proc. kapitału zakładowego. SP ma 100 proc. walorów przedsiębiorstwa. Uprawnionym pracownikom przysługuje prawo do 15 proc. udziałów firmy.

MSP poinformowało, że negocjacje z inwestorami mają dotyczyć ceny za sprzedawany pakiet udziałów, a także programu rozwoju spółki. Ma on obejmować m.in. zobowiązania inwestycyjne oraz związane z ochroną interesów pracowników.

Minister skarbu ma poinformować do 15 lutego potencjalnych inwestorów, którzy złożą odpowiedzi na zaproszenie do negocjacji, o wynikach ich rozpatrzenia.

Elektrocarbon specjalizuje się w produkcji szczotek węglowych do maszyn elektrycznych. Firma świadczy ponadto drobne usługi w zakresie wykonywania zakończeń kablowych, a także usługi transportowe. Udział spółki w rynku krajowym wynosi ok. 20 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.