MSP: Producent materiałów wybuchowych Nitroerg trafi na aukcję

17 września odbędzie się aukcja należących do Skarbu Państwa akcji spółki Nitroerg w Bieruniu - poinformował w poniedziałek resort skarbu. Firma produkuje materiały wybuchowe.

Zgłoszenia do udziału w aukcji inwestorzy mogą składać w MSP do 13 września. Wadium dla tej spółki wynosi 13 mln 830 tys. zł. MSP chce zbyć na aukcji 85 proc. akcji spółki. Cena wywoławcza to ponad 138 mln zł.

Spółka Nitroerg rozpoczęła swoją działalność w grudniu 2006 roku w wyniku fuzji Zakładów Tworzyw Sztucznych "Erg-Bieruń" w Bieruniu oraz Zakładów Tworzyw Sztucznych "Nitron" w Krupskim Młynie. Po połączeniu zakładów firma stała się wiodącym producentem materiałów wybuchowych i środków strzałowych, przeznaczonych do użytku cywilnego.

Nitroerg prowadzi swoją działalność w dwóch ośrodkach: w Krupskim Młynie oraz Bieruniu. Jej głównymi odbiorcami są firmy działające w sektorze materiałów wybuchowych, w tym m.in. KGHM, kopalnie odkrywkowe, węgla kamiennego oraz podziemne zakłady rud metali.

61 proc. produkowanych przez firmę materiałów wybuchowych trafia na eksport, a reszta na rynek krajowy.

Nitroerg zajmuje się również produkcją wyrobów z tworzyw sztucznych oraz dodatku do paliw dla rafinerii i koncernów naftowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.