MSP chce sprzedać firmę z branży budowlanej i transportowej

30 czerwca odbędzie się aukcja udziałów Białostockiego Przedsiębiorstwa Robót Zmechanizowanych i Maszyn Budowlanych oraz akcji spółki TRANS-MASZ Przedsiębiorstwo Transportu i Maszyn Drogowych w Stargardzie Szczecińskim - poinformował resort skarbu.

Firmy działają w branży budowlanej i transportowej. Zgłoszenia do udziału w licytacji inwestorzy mogą składać w MSP do 25 czerwca.

Wadium uprawniające do udziału w aukcji dla spółki w Białymstoku wynosi ponad 643 tys. zł, a dla przedsiębiorstwa w Stargardzie Szczecińskim - ponad 523 tys. zł.

Białostockie Przedsiębiorstwo Robót Zmechanizowanych i Maszyn Budowlanych jest spółką usługowo-produkcyjną. Działa na rynku budowlanym. Zajmuje się m.in. wynajmem maszyn budowlanych oraz obsługą operatorską m.in. żurawi wieżowych, samochodowych i maszyn do robót ziemnych. Spółka świadczy również usługi remontu i napraw maszyn budowlanych, usługi spawalnicze i ślusarskie oraz produkuje zawiesiny linowe.

Firma TRANS-MASZ działa na rynku drogowym. Zajmuje się remontami i utrzymaniem dróg oraz produkcją maszyn do robót drogowych. Spółka konkuruje z najlepszymi europejskimi producentami z Niemiec, Czech i Francji. Jest pierwszym i wiodącym w kraju producentem skrapiarek, emulsji i rozsypywaczy kruszywa; jedynym w Polsce producentem kombajnu do powierzchniowych utrwaleń.

Spółka ze Starogardu Szczecińskiego zajmuje się również zimowym utrzymaniem dróg. Odbiorcami robót drogowych firmy są m.in. zarządcy dróg krajowych, wojewódzkich, powiatowych i gminnych, m.in. Polskie Linie Kolejowe.

Prywatyzację w drodze aukcji umożliwia nowelizacja ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji z 19 grudnia 2008 r., dzięki której inwestorzy mogą kupować całe spółki, a nie jak wcześniej do 10 proc. udziałów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.