Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 760.64 USD (+0.22%)

Srebro

87.14 USD (+0.17%)

Ropa naftowa

104.58 USD (+0.41%)

Gaz ziemny

2.93 USD (+0.10%)

Miedź

6.49 USD (+0.02%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 760.64 USD (+0.22%)

Srebro

87.14 USD (+0.17%)

Ropa naftowa

104.58 USD (+0.41%)

Gaz ziemny

2.93 USD (+0.10%)

Miedź

6.49 USD (+0.02%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Można się spodziewać korekty kursu dolara i powrotu do 1,1 za euro

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Główny Urząd Statystyczny poinformował w piątek, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w listopadzie 2023 r. wzrosły rdr o 6,6 proc.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Wkrótce można się spodziewać korekty kursu dolara, po której kurs euro wróci w okolice 1,1 dolara. I choć potem spodziewamy się lekkiego osłabienia dolara, to będzie jednak długi i powolny ruch - powiedział PAP strateg z banku PKO BP Mirosław Budzicki.

“Sądzę, że reakcja rynków po nałożeniu ceł przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa była zbyt silna i zbyt mocno potaniał dolar. Sądzę, że wkrótce można się spodziewać korekty, która doprowadzi kurs euro w dolarach do 1,1. Potem wprawdzie spodziewamy się osłabienia dolara w stosunku do euro, ale będzie ono tak niewielkie i powolne, że będzie przypominać raczej trend boczny z lekkim nachyleniem w dół“ - powiedział PAP strateg z banku PKO BP Mirosław Budzicki.

We wtorek wieczorem kurs euro w dolarach wynosił ponad 1,14. Ekonomista PKO BP ocenił, że w kwietniu doszło do bardzo silnego osłabienia dolara i że jednocześnie kurs EUR/USD jest najwyższy od dwóch lat. Przyznał, że z punktu widzenia analizy technicznej to sugeruje, że trend deprecjacyjny dolara powinien być kontynuowany, ale zaznaczył, że nie spodziewa się, aby doszło do dalszej przeceny amerykańskiej waluty.

“Polityka USA, polegająca na nakładaniu ceł dla ograniczenia nierównowagi zewnętrznej powinna doprowadzić do umocnienia dolara. Wprawdzie teraz tak się jeszcze nie stało, ale to nie oznacza, że ten scenariusz się nie zrealizuje. Osłabienie dolara było związane z dyskusjami na temat globalnej roli dolara po wprowadzeniu ceł oraz z przeceną amerykańskich obligacji i akcji. Jednak to było krótkoterminowe, bo trudno się spodziewać, aby dolar stracił swoją globalną rolę. Nie da się wskazać rynku, który mógłby zastąpić rynek amerykański, dlatego sądzę, że jednak część kapitału powróci do USA“ - stwierdził Budzicki.

Dodał, że za oczekiwaniami na korektę kursu dolara stoją także doświadczenia z przeszłości. Kwietniowa przecena nie była pierwszą, która prowadziła do wyraźnego spadku kursu dolara w stosunku do euro.

“Już się zdarzało, że zbieg czynników powodował, że kurs euro rósł powyżej 1,1 dolara i że rodziła się pokusa, aby prognozować, że dolar będzie nadal tanieć. Tymczasem potem rynek się korygował i kurs euro wracał do poziomu 1,05-1,1 dolara za euro“ - stwierdził ekonomista PKO BP.

Podkreślił, że za dolarem przemawiają także kwestie fundamentalne - po prostu amerykańska gospodarka jest silna i znacznie bardziej konkurencyjna niż europejska. Na dolara będzie też wpływać polityka pieniężna Rezerwy Federalnej.

“Pojawił się temat rewizji prognoz makroekonomicznych, dotyczących wzrostu gospodarczego, i niektórzy zaczęli mówić o recesji. Ale problem w tym, że recesja prędzej może dotknąć strefę euro niż USA. O ile obniżka prognoz dla USA może zredukować oczekiwany wzrost tego kraju w okolice 1 proc., to w przypadku strefy euro zepchnie je w okolice zera lub nawet niżej. Poza tym cła stanowią impuls proinflacyjny, który może spowodować, że Fed nie będzie się kwapił do obniżek stóp. Obecnie rynki oczekują trzech obniżek stóp procentowych, tymczasem może się okazać, że będzie ich mniej, za to obniżki okażą się bardziej potrzebne w strefie euro. A to będzie kolejny czynnik, który może zadziałać na korzyść dolara“ - powiedział Budzicki.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Elastyczność i wolność w sercu nowoczesnego miasta – czy mieszkania na wynajem w abonamencie to dobry pomysł?

Współczesny styl życia w dynamicznym otoczeniu wymaga od nas niezwykłej mobilności oraz umiejętności szybkiego adaptowania się do ciągle zmieniających się warunków rynkowych. Coraz więcej osób rezygnuje z tradycyjnych zobowiązań na rzecz rozwiązań, które pozwalają zachować pełną niezależność bez konieczności wiązania się długoletnimi kredytami hipotecznymi. Wybór odpowiedniego miejsca do życia staje się zatem deklaracją naszych priorytetów, gdzie komfort oraz bliskość centrum grają zazwyczaj pierwsze i najważniejsze skrzypce w codziennym grafiku.

Rząd przyjął projekt ustawy o rynku kryptoaktywów i skierował go do Sejmu

Rząd przyjął projekt ustawy o rynku kryptoaktywów i skierował go do Sejmu - poinformował w piątek minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek. Dodał, że prezydent Karol Nawrocki tym razem nie ma "argumentów przeciwko tej ustawie".

Sebastian Pypłacz: Referendum daje tylko „tak" albo „nie" na pytanie sformułowane z konkretnym interesem politycznym

- Właśnie tak działa populistyczne referendum. Bierzesz temat, który budzi emocje. Formułujesz pytanie tak, żeby odpowiedź była z góry wiadoma. Zbierasz wynik. I używasz go jako mandatu — do czegokolwiek, co akurat potrzebujesz uzasadnić - Sebastian Pypłacz, wiceprezes Stowarzyszenia BoMiasto komentuje zabiegi prezydenta Karola Nawrockiego o przeprowadzenie referendum na temat Zielonego Ładu.

Giełdy lekko w dół po mocnych wzrostach dzień wcześniej

Czwartkowa sesja na Wall Street zakończyła się niewielkimi spadkami głównych indeksów po mocnych zwyżkach i nowym rekordzie wszechczasów S&P 500 dzień wcześniej. Inwestorzy analizują doniesienia z Bliskiego Wschodu oraz wyniki amerykańskich spółek.