Motyka: Założenia do ustawy o nadzwyczajnych zyskach koncernów bez działania prawa wstecz

Założenia do ewentualnej nowej ustawy dot. nadzwyczajnych zysków koncernów energetycznych nie będą zawierały elementu retroaktywności - wynika z środowej wypowiedzi ministra energii Miłosza Motyki. We wtorek szef ME zapowiedział, że w resorcie trwają prace nad założeniami takiej ustawy.

Miłosz Motyka, minister energii

Założenia do ewentualnej nowej ustawy dot. nadzwyczajnych zysków koncernów energetycznych nie będą zawierały elementu retroaktywności - wynika z środowej wypowiedzi ministra energii Miłosza Motyki. We wtorek szef ME zapowiedział, że w resorcie trwają prace nad założeniami takiej ustawy.

"Jest projekt Ministerstwa Finansów, który w zakresie przedsiębiorstw energetycznych podnosi stawkę podatku CIT. Drugi krok to założenia podatku od nadmiarowych zysków, bez retroaktywności (działania prawa wstecz ), czyli w momencie, w którym koncerny generują taki nadzwyczajny zysk" - powiedział na briefingu w Sejmie Motyka, cytowany przez swój resort na platformie X.

Wskazał, że takie rozwiązania są przyjęte w innych państwach.

"Nad takimi założeniami także pracujemy w Ministerstwie Energii, ustalając pewien próg ponadnormatywnych zysków koncernów naftowych w takich sytuacjach" - dodał.

We wtorek minister energii informował, że w kierowanym przez niego ministerstwie trwają prace nad założeniami ustawy dotyczącej nadzwyczajnych zysków koncernów energetycznych.

Kontrola prewencyjna

Pod koniec lipca prezydent Karol Nawrocki zdecydował o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r. ze zbycia paliw ciekłych. Nawrocki wskazał w uzasadnieniu m.in. na działanie wstecz przepisów.

W sierpniu minister energii zapowiadał, że rząd może wrócić do windfall tax jesienią. O pracach rządu dotyczących podejmowania inicjatywy w sprawie zysków koncernów paliwowych informował także minister aktywów państwowych Wojciech Balczun.

20 sierpnia w wykazie prac rządu ukazały się założenia do projektu ustawy o udzielaniu wsparcia na obniżenie cen energii dla przemysłu energochłonnego. W celu sfinansowania tego wsparcia rząd proponuje podwyżkę stawki CIT dla największych firm energetycznych i paliwowych.

Dla firm z tego sektora o przychodach przekraczających 50 mln euro CIT w 2027 r. ma wzrosnąć do 30 proc. z 19 proc. obecnie i z 22 proc. po przeprowadzeniu przez rząd zmian zapowiedzianych 19 sierpnia. W roku 2028 stawka miałaby wynieść 26 proc., a w roku 2029 - 23 proc. W 2030 r., począwszy od czwartego roku podatkowego rozpoczynającego się po wejściu w życie projektowanych zmian, ma nastąpić powrót do podstawowej stawki CIT.

19 sierpnia rząd zapowiedział m.in. propozycję podniesienia podatku CIT z 19 do 22 proc. dla firm z rocznymi przychodami powyżej równowartości 50 mln euro rocznie oraz dla podatkowych grup kapitałowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiększą moc elektrowni węglowych. Powodem niedobory energii

Szybko rosnące zapotrzebowanie Indii na energię elektryczną może zmusić ten kraj do dodania mocy węglowych – mówi szef działu planowania sektora energetycznego, którego cytuje Reuters.

Polacy chętnie zmieniają sprzedawcę prądu? Są dane za pierwsze półrocze

W pierwszym półroczu decyzję o zmianie sprzedawcy prądu podjęło 45 891 odbiorców. Tak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki (URE).

Nie wystarczy zamykać kopalnie. Trzeba wiedzieć, co je zastąpi

Marian Zmarzły, wiceminister energii: Osłony pracownicze są potrzebne, ale nie zastąpią perspektyw dla regionu. Zanim znikną ostatecznie dotychczasowe miejsca pracy, powinny pojawiać się nowe możliwości zatrudnienia i rozwoju. Należy policzyć także skutki zamknięcia kopalni dla samorządów, lokalnych firm i rodzin. Bezpieczeństwo społeczne jest warunkiem powodzenia transformacji, nie dopiskiem do strategii.

Większym wyzwaniem w Unii ceny gazu ziemnego, a nie jego dostępność

W najbliższych miesiącach nie ma ryzyka niedoboru gazu w UE, a na ceny wpływać będzie pogoda, niepewna sytuacja na Bliskim Wschodzie i zbliżający się zakaz importu LNG z Rosji - wskazał dyrektor Biura Branży Paliwowej i Infrastruktury w Banku Gospodarstwa Krajowego Przemysław Wilkiewicz.