Motyka: Liczymy, że prezes URE zatwierdzi ceny energii na poziomie niższym niż 500 zł za MWh

1761204852 56727652

fot: FB/Miłosz Motyka

Miłosz Motyka, minister energii

fot: FB/Miłosz Motyka

Ceny energii spadają; liczymy, że prezes URE zatwierdzi poziom taryf na poziomie niższym niż 500 zł za MWh - poinformował we wtorek minister energii Miłosz Motyka. Dodał, że nowe ceny będą obowiązywać od nowego roku, dzięki czemu nie będzie potrzeby mrożenia kosztów prądu.

We wtorek minister Motyka był pytany w TVP Info o to, kiedy odbiorcy będą mogli płacić za prąd na podstawie faktycznego zużycia, a nie na podstawie prognozy.

- Taka możliwość powoli jest już możliwa, to na podstawie umów, które wchodzą pomiędzy odbiorcami a spółkami. Natomiast do tego potrzebny jest odpowiedni licznik. Kiedy klient będzie miał już odpowiedni licznik, będzie można zmienić formułę rozliczeń. Jeśli będzie potrzebna zmiana legislacyjna, aby ułatwić tę kwestię, to ją wprowadzimy - powiedział Motyka. - Taki postulat wpłynął w ramach zespołu deregulacyjnego, podejmiemy go. Taka możliwość rozliczania na podstawie faktycznego zużycia już dzisiaj jest, ale chcemy, aby to była preferowana forma - dodał.

Wyjaśnił, że to kwestia “najbliższych tygodni“. Powiedział, że w najbliższym czasie planowane są zmiany legislacyjne dotyczące ułatwień związanych z magazynami energii oraz uproszczenia rachunku za prąd, a także wytwarzania prądu na własny użytek przez przedsiębiorców.

Minister energii był pytany o ceny prądu, zwłaszcza w kontekście podniesienia przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE) opłaty na OZE z 3,5 zł za MWh na 7,30 zł.

- Ale to tylko dla niektórych grup odbiorców, dla większości ta opłata wzrośnie o złotówkę. Natomiast ceny energii spadają - samej energii i jej wytworzenia. I prezes URE - liczymy na to - zatwierdzi poziom taryf na poziomie niższym niż 500 zł za MWh - powiedział Miłosz Motyka. Dopytywany o to, kiedy to się stanie, odpowiedział: “Od nowego roku“. Dodał, że do końca roku “mamy mrożenie cen, a od nowego roku te ceny będą niższe, dlatego nie będzie potrzeby mrożenia“.

Minister był pytany również o prezydencki projekt ustawy, którego celem jest obniżenie cen prądu poprzez m.in. obniżkę stawki VAT na energię elektryczną. Projekt został wniesiony przez prezydenta Karola Nawrockiego do Sejmu 12 listopada.

- Powinien zostać lepiej wyliczony - powiedział Motyka. Dodał, że w projekcie brakuje m.in. źródeł finansowania. Pytany o to, czy w projekcie prezydenta jest coś, nad czym będzie można pracować, odrzekł, że tak.

- Są tam propozycje, nad którymi pracujemy, jak chodzi o kwestie wsparcia dla przedsiębiorstw energochłonnych czy o obniżce niektórych opłat. Osobiście jestem zwolennikiem tego, aby poziom umorzenia zielonych certyfikatów też był niższy - dodał minister.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.