Motoryzacja: W Polsce przestarzałe przepisy hamują rozwój sektora

1529674973 fca powertrain poland fca

fot: FCA

W Bielsku-Białej ruszyła produkcja nowej rodziny silników benzynowych turbo

fot: FCA

Fabryczna regeneracja części samochodowych pozwoliła w 2020 r. zmniejszyć emisję CO2 o 800 tys. t, a roczna wartość tego rynku w UE to 4,7 mld euro - podało Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych. Dodało, że w Polsce przestarzałe przepisy hamują rozwój tego sektora.

Europejskie Stowarzyszenie Producentów Części CLEPA, którego jedynym polskim członkiem jest Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM) opublikowało badanie opracowane wspólnie z firmą konsultingową Oakdene Hollins, z którego wynika, że fabryczna regeneracja części pozwoliła w 2020 r. zmniejszyć emisję dwutlenku węgla o 800 tys. t, co odpowiada śladowi węglowemu pozostawionemu przez 120 tys. statystycznych mieszkańców Unii Europejskiej.

Zdaniem dyrektora zarządzającego SDCM Tomasz Bębna, dzięki regeneracji oszczędza się surowce i energię, co pozwala zmniejszyć emisję CO2. - Użytkownicy otrzymują pełnowartościowe produkty, które spełniają dokładnie te same wymagania, co fabrycznie nowe elementy, a są tańsze. Fabryczna regeneracja wpisuje się więc doskonale w politykę klimatyczną Unii Europejskiej określoną w Zielonym Ładzie - wskazał.

Dodał, że czynnikiem, który nadaje fabrycznej regeneracji części dodatkowy sens, są niedobory surowców i półprzewodników, a także rosnące ceny materiałów. - CLEPA przewiduje, że coraz ważniejszą rolę odgrywać będzie przemysłowa regeneracja podzespołów elektronicznych, ponieważ oszczędne gospodarowanie jest koniecznością nie tylko ekologiczną, ale i ekonomiczną - zaznaczył.

Jak podał, w 2020 r. łączna wartość sprzedaży regenerowanych części na europejskim rynku wyniosła 4,7 mld euro.

- Warto przypomnieć, że w Polsce również mamy prężny sektor fabrycznej regeneracji części. Są to nowoczesne, znakomicie wyposażone zakłady, dysponujące odpowiednim know-how i wyszkolonymi kadrami, a ich produkty cieszą się powodzeniem na najbardziej wymagających rynkach zagranicznych - wskazał ekspert rynku motoryzacyjnego Alfred Franke.

Jak zaznaczył, warunki do rozwoju tego biznesu w Polsce nie są najlepsze z powodu problemów ze skupem używanych części. - Mamy do czynienia z takim oto paradoksem, że polskie firmy zajmujące się regeneracją w minimalnym tylko stopniu odzyskują tzw. rdzenie z rynku polskiego, zaś olbrzymią ich większość zmuszone są sprowadzać z zagranicy - wyjaśnił Franke.

Dodał, że głównym czynnikiem hamującym rozwój segmentu fabrycznej regeneracji są nienadążające za życiem przepisy, które regulują obrót częściami używanymi. - Z jednej strony ograniczają one działanie firm, które mogą w sposób profesjonalny regenerować części, z drugiej nie stanowią one bariery dla różnego rodzaju podmiotów sprzedających używane części, których nie można ponownie montować - powiedział.

Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych tworzy 154 firm przemysłu i rynku części motoryzacyjnych, zatrudniających 300 tys. pracowników. SDCM należy do największych europejskich organizacji związanych z sektorem części motoryzacyjnych - CLEPA i FIGIEFA.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.

Domański: Gospodarka w światowej czołówce wzrostu gospodarczego

Polska gospodarka pozostaje w światowej czołówce wzrostu gospodarczego; napędza go silny popyt krajowy - podkreślił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który w ten sposób skomentował dane GUS o 3,5-proc. wzroście polskiego PKB w I kwartale tego roku.

Rekordowe wypłaty! Ubezpieczyciele wypłacili 5,7 mld zł z OC i AC w I kwartale

W pierwszym kwartale 2026 r. zakłady ubezpieczeń wypłaciły niemal 5,7 mld zł odszkodowań z polis komunikacyjnych OC i AC, o 11,4 proc. więcej niż rok wcześniej - podał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Najwięcej szkód zgłaszano po zdarzeniach, do których dochodziło w poniedziałki.

Nie będzie referendów w Chorzowie i Będzinie. Za mało podpisów i uchybienia formalne

Prezydenci Chorzowa i Będzina mogą spać spokojnie. Komisarze wyborczy odrzucili wnioski o przeprowadzenie referendów w tych miastach. W Chorzowie referendum nie obędzie się z powodu zbyt małej liczny ważnych podpisów poparcia, a w Będzinie z powodu uchybień formalnych.