Motoryzacja: obniżanie emisji CO2 to utrata miejsc pracy

fot: Kajetan Berezowski

Stacja elektrycznego ładowania akumulatorów samochodowych w Żorach jest na wskroś nowoczesna, Może z niej korzystać jednocześnie dwóch właścicieli pojazdów

fot: Kajetan Berezowski

Wejście w życie nowej propozycji UE redukcji emisji CO2 przez nowe samochody spowoduje spadek wartości produkcji z 20 do 14 mld euro i utratę 55 tys. miejsc pracy - uważa Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych.

Podczas odbywającego się w czwartek, 8 listopada, w Warszawie XIII Kongresie Przemysłu i Rynku Motoryzacyjnego dwie największe organizacje w branży motoryzacyjnej - Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części oraz Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego - zaapelowały o zahamowanie działań na rzecz redukcji emisji CO2 przez nowe auta. Zgodnie z propozycjami UE byłaby to redukcja o 20 proc. w 2025 r. i aż o 40 proc. w 2030 r.

- Szacujemy, że w kilka lat spowoduje to spadek wartości produkcji z 20 do 14 mld euro, utratę 55 tysięcy miejsc pracy i niższą o 2 mld euro wartość eksportu - powiedział w czwartek prezes Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Alfred Franke.

Na kongresie przypomniano, że 9 października br. ministrowie środowiska krajów Unii Europejskiej zaproponowali redukcję emisji CO2 przez nowe auta do co najmniej 35 proc. w 2030 r. w odniesieniu do roku 2021.

Kilka dni wcześniej Parlament Europejski przyjął stanowisko nakazujące obniżenie emisji CO2 w motoryzacji o 20 proc. w 2025 r. i aż o 40 proc. w 2030 r.

- To stanowisko znacząco odbiegało od pierwotnego założenia Komisji Europejskiej z końca ubiegłego roku, zakładającego obniżenie emisji o 15 proc. do 2025 r. i 30 proc. do 2030 r. - podkreślał Franke.

- Teraz rozpoczyna się tzw. trialog, czyli uzgodnienia między głównymi instytucjami UE (Rada UE, PE i KE), które mają doprowadzić do ustalenia jednego stanowiska w sprawie ograniczeń emisji CO2. Uzgodnienia mogą być trudne, bo niektóre kraje członkowskie domagały się nawet 60-procentowego ograniczenia emisji CO2 w 2030 r. - dodał szef SDPCM.

Przedstawiciele branży motoryzacyjnej podkreślali przy tym podczas kongresu, że w Polsce, jeżeli nawet ostatecznie zapadną najmniej surowe dla branży decyzje (ograniczenie emisji o 30 proc. do 2030 r.), to i tak spowoduje to bardzo poważne konsekwencje - zarówno dla producentów części motoryzacyjnych, jak i producentów samochodów.

Szczególnie mocno przekonywano, że nowe przepisy uderzą w branżę części motoryzacyjnych, w produkcji których Polska jest europejskim potentatem. Z przedstawionych dawnych wynika, że wartość produkcji części wyniosła w Polsce w 2017 r. ponad 20 mld zł, a producenci części tworzą 140 tys. miejsc pracy i przeznaczają aż 5-10 proc. obrotu na rozwój i innowacje (co najmniej 1 mld euro rocznie).

Podczas kongresu deklarowano, że branża doskonale rozumie konieczność ograniczania emisji CO2, ale w sposób "zrównoważony i niepromujący wyłącznie jednej technologii - elektromobilności".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

Trójkąt Transformacji. Co po fedrowaniu? Cyfrowy i bezpieczny Śląsk

W Katowicach wiele razy mówiono, że transformacja Śląska powinna być sprawiedliwa, zrównoważona, nowoczesna, zielona, ambitna i innowacyjna. Prof. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB, dopisał do tej listy słowo: bezpieczna. Jego wystąpienie pokazało wizję Cyfrowego i Bezpiecznego Śląska - regionu, który dzięki danym, mapom, modelom, monitoringowi i cyberodporności będzie potrafił nie tylko przechodzić transformację, ale także ją rozumieć, monitorować i zabezpieczać.

Na koniec maja br. zasoby złota wzrosły do 613,9 ton

W rezerwach Narodowego Banku Polskiego na koniec maja było niemal 613,9 ton złota - poinformował w piątek bank centralny. To wzrost o ponad 18 ton wobec poprzedniego miesiąca.