Motoryzacja: emocje wokół unijnych zasad homologacji

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Za szybkim wdrożeniem unijnej dyrektywy opowiadają się importerzy pojazdów, bo to oznacza dla nich obniżenie kosztów wprowadzania na polski rynek nowych produktów

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W komisjach sejmowych trwają prace nad wprowadzeniem unijnych zasad homologacji samochodów i ich części zamiennych. Koncerny samochodowe chciałyby zaostrzenia warunków wprowadzania do sprzedaży części, krajowi dostawcy podzespołów są temu przeciwni.

Za szybkim wdrożeniem unijnej dyrektywy opowiadają się importerzy pojazdów, bo to oznacza dla nich obniżenie kosztów wprowadzania na polski rynek nowych produktów.

Niechętnie podchodzą do niej natomiast krajowi producenci i handlowcy, gdyż według przyjętych dotychczas poprawek do projektu nowelizacji, procedurze homologacyjnej, czyli szczegółowemu sprawdzeniu właściwości powinny podlegać wszystkie części i pojazdy wprowadzane do obrotu lub produkowane w Polsce.

Zdaniem Alfreda Franke, prezesa Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM) wprowadzenie takiego wymogu obniży opłacalność krajowej produkcji dla odbiorców spoza UE. Kosztowny proces homologowania nie jest bowiem potrzebny, jeśli odbiorcą np. klocków hamulcowych ma być klient w Afryce.

Z danych Eurostatu wynika, że w ub.r. eksport całego polskiego przemysłu motoryzacyjnego miał wartość 19,1 mld euro. Poza UE trafiły towary za 3 mld euro (16 proc.). Jednak według Rafała Orłowskiego, szefa firmy doradczej Automotivesuppliers.pl, części i podzespoły, wysłane do odbiorców spoza UE, teoretycznie nie wymagające homologacji, miały wartość tylko 300 mln euro.

Według prezesa Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) Jakuba Farysia obawy krajowych producentów są przesadzone. Wyjaśnił, że celem PZPM jako zrzeszenia dostawców części z certyfikatem producenta jest przekonanie opinii publicznej, że znak producenta samochodu odróżnia część wartościową od dalekowschodniej podróbki.

- Wśród rodaków pokutuje przekonanie, że element bez znaku firmowego jest tak samo dobry, jak ten z logo, ale dużo tańszy. Poddanie wszystkich części jednolitej procedurze homologacji pozwoli zweryfikować ten mit - stwierdził Faryś.

Prezes Franke ocenia, że tłem sporów o homologacje są miliardy złotych. - Wartość rynku części i napraw samochodów osobowych i dostawczych w Polsce to rocznie około 31,3 mld zł, z czego 13,5 mld to ceny części eksploatacyjnych (filtry, klocki i tarcze) a 2,5 mld wydatki na części do napraw powypadkowych. Pozostałe 15,3 mld to cena usług - wyliczył szef SDCM.

Franke przypomniał, że według danych z prasy motoryzacyjnej różnice w wysokości ceny przy sprzedaży niektórych elementów są wysokie, np. w przypadku części zamiennych do Forda Focusa średnia różnica to 67 proc., a w przypadku Opla Corsy 50 proc. - podsumował.

Polska jest zobowiązana wprowadzić do krajowych przepisów reguły europejskiej homologacji pojazdów i ich części, określone w unijnej dyrektywie 46/2007. Stosowne zmiany wprowadzające zasady unijnej homologacji rząd zaproponował wiosną br. w formie nowelizacji kodeksu drogowego. Nad projektem zmiany tej ustawy pracują nadal komisje sejmowe.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Hennig-Kloska na spotkaniu ministrów Trójkąta Weimarskiego opowiedziała się za odroczeniem ETS2

Ministra klimatu i środowiska (MKiŚ) Paulina Hennig-Kloska na spotkaniu ministrów ds. środowiska Trójkąta Weimarskiego we Francji opowiedziała się za dalszym odroczeniem wejścia w życie ETS2 - poinformował resort we wtorek. Jak podało ministerstwo, Paulina Hennig-Kloska wzięła udział w spotkaniu ministrów ds. środowiska Trójkąta Weimarskiego, które odbyło się 28-29 września 2026 r. w Chambord we Francji.

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Domański: Nie ma miejsca na zwiększanie wydatków publicznych w 2027 r.

Polska nie ma możliwości zwiększenia wydatków publicznych przed przyszłorocznymi wyborami - poinformował minister finansów Andrzej Domański w rozmowie z Bloombergiem.