Motoryzacja: branża nabiera rozpędu

fot: FAP

Zależność jest prosta: wzrasta sprzedaż aut, wzrasta ich produkcja

fot: FAP

W 2016 roku zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym może sięgnąć 300 tys. osób - informuje Rzeczpospolita.

Nasz przemysł motoryzacyjny nabiera rozpędu. Tegoroczny eksport ma przebić kolejny rekordowy poziom 21 mld euro, a dzięki nowym inwestycjom, szykuje się wzrost liczby miejsc pracy - czytamy w artykule.

Jak podaje Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego, po I kwartale produkcja sprzedana całej branży sięgnęła 35,1 mld złotych i okazała się wyższa niż rok wcześniej o 9,2 proc. Wzrost produkcji to głównie zasługa sektora części i komponentów produkowanych w Polsce dla zagranicznych fabryk samochodów.

Wyniki branży powinny się poprawiać, bo produkcja będzie dalej rosła. Od początku roku uruchomiono już dwie duże inwestycje: w kwietniu zakład produkujący układy kierownicze, natomiast w styczniu fabrykę wiązek kablowych.

Według danych PZM i firmy doradczej KPMG wartość nakładów inwestycyjnych w branży w 2015 roku przekroczyła 7 mld zł i była o 23,3 proc. wyższa niż w roku 2014.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.