Motoryzacja: 250 mln zł na dofinansowanie prac badawczych w branży

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wicepremier Jarosław Gowin podkreślił, że konieczna jest reindustrializacja gospodarki, ale nie może się ona wiązać tylko w powstawaniem nowych firm - musi być powiązana ze wzrostem poziomu innowacyjności, jakości polskich produktów i podnoszeniem bezpieczeństwa i jakości pracy.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Nawet 20 mln zł może dostać firma, która do 20 stycznia 2017 roku złoży wniosek o dofinansowanie prac badawczych w branży motoryzacyjnej. Na program INNOMOTO Narodowe Centrum Badań i Rozwoju przeznaczy 250 mln zł.

- Dzięki programowi w Polsce mogą powstać np. innowacyjne poduszki powietrzne, laserowe układy oświetlenia czy ultralekkie samochody - podkreślił wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

Jego zdaniem "tego rodzaju innowacje przyczynią się do wzmocnienia kluczowego sektora polskiej gospodarki, jakim jest branża motoryzacyjna".

Program INNOMOTO ruszył 5 października.

- Kontaktują się z nami zarówno małe, średnie, jak i duże spółki, które prowadzą lub zamierzają rozpocząć prace nad innowacyjnymi produktami czy technologiami z sektora automotiv - mówi w rozmowie z PAP ekspert ds. motoryzacji w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR) Jakub Murawski.

Organizator konkursu nie stawa żadnych ograniczeń kapitałowych czy narodowościowych. W programie mogą uczestniczyć wszystkie firmy, które mają zarejestrowaną działalność w Polsce. Jest jednak warunek: żeby dostać pieniądze, trzeba przedstawić prototyp lub produkt gotowy do wdrożenia do produkcji.

Wartość dofinansowania może wynieść od 1 mln do 20 mln zł. Poziom dofinansowania pojedynczego projektu może sięgnąć 80 proc. Na razie NCBiR na dofinansowanie przeznaczy 250 mln zł, ale w kolejnych latach pula ta będzie rosła (mają być w sumie trzy transze).

- Dofinansowanie skłoni przedsiębiorców do utworzenia nowych lub rozbudowy istniejących działów B+R. W ten sposób Polska stanie się atrakcyjna dla inwestorów nie tylko z powodu niskich kosztów pracy, ale również pod względem innowacyjności produktów - wyjaśnia Gowin.

Polska branża motoryzacyjna to ponad 2,7 tys. firm, z czego większość (ok. 3/4) to małe spółki zatrudniające do 10 osób. W całym sektorze pracuje ok. 2,7-2,8 tys. ludzi. Sektor ma 1,4-proc. udział w tworzeniu PKB (ok. 23 mld zł) i stanowi ok. 12 proc. polskiego eksportu (ok. 69,6 mld zł).

Największy udział w sprzedaży za granicę mają duże koncerny obecne w Polsce m.in.: Fiat, Opel, Volkswagen, Delphi, Faurecia, Volvo czy RTW. Wysyłają one produkowane u nas części, np. silniki, akcesoria.

W produkcji i sprzedaży całych samochodów osobowych już dawno wypadliśmy z czołówki. W 2015 roku wyprodukowaliśmy ok. 660 tys. aut (fiatów, opli, volkswagenów), podczas gdy np. Czechy 1,3 mln. Nasi południowi sąsiedzi mają Skodę, w którą od lat inwestuje niemiecki koncern Volkswagen. Polska nie ma własnej marki samochodów osobowych.

Ma za to liczących się na świecie producentów autobusów, traktorów, naczep, systemów napędowych. Na liście są m.in.: Solaris i Solbus (autobusy), Wielton (naczepy i przyczepy), Wawrzaszek (pojazdy specjalistyczne), Groclin (tapicerka), Boryszew (podzespoły), Ursus (ciągniki). Wszystkie te firmy znalazły niszę w branży, zainwestowały też w opracowanie nowych rozwiązań, często wyprzedzając zagraniczną konkurencję.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zameczek Myśliwski w Promnicach wraca do życia. Otwarcie planowane na wiosnę 2027 r.

Zameczek Myśliwski w Promnicach, jeden z najcenniejszych zabytków Górnego Śląska, przechodzi ostatni etap gruntownej rewitalizacji. Całkowity koszt inwestycji może wynieść około 36 mln zł, a obiekt ma zostać udostępniony publiczności pod koniec pierwszego kwartału 2027 roku jako nowoczesna przestrzeń muzealno-edukacyjna.

Polacy uważają niepłacenie alimentów za najgorszy rodzaj długu

Dla Polaków, którzy uważają, że niektóre długi są bardziej szkodliwe niż inne, najgorsze jest niepłacenie alimentów - wynika z badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Na kolejnym miejscu wskazywano długi przedsiębiorców wobec innych firm.

Zakończył się protest maszynistów, ale utrudnienia na kolei do późnego wieczora

W piątek w południe zakończył się protest maszynistów, którzy zwalniali na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Opóźnienia na sieci kolejowej potrwają do późnych godzin wieczornych. Szef MI Dariusz Klimczak zapowiedział pilne prace legislacyjne. Związkowcy zostali zaproszeni przez ministra na spotkanie 2 października.

Śląsk ma ogromny potencjał ludzi i gospodarczy – te atuty trzeba wykorzystać

Monika Rosa: Branże przemysłu ciężkiego pozostawiły po sobie wysoką kulturę pracy i wiedzę techniczną, którą posiadają mieszkańcy regiony i te atuty  stanowią doskonałą płaszczyznę w kierunku rozwoju nowych kompetencji.