Mostostal chce wziąć szczecińską stocznię

W ostatniej chwili jedyny potencjalny inwestor zdecydował się złożyć ofertę na dzierżawę majątku Stoczni Szczecińskiej Nowa. Wzrosła szansa na uratowanie zakładu, ale związkowcy dalecy są od entuzjazmu. - Jest jeszcze zbyt wiele znaków zapytania - mówią.

Przedstawiciele Mostostalu Chojnice przyjechali do biurowca zarządu stoczni w poniedziałek tuż przed godz. 15. O tej porze mijał ostateczny termin składania ofert na dzierżawę stoczniowego majątku. Pierwszy termin wyznaczono jeszcze przed świętami, ale został on przesunięty do momentu uchwalenia przez Sejm specjalnej, stoczniowej ustawy określającej przyszłość zakładów w Szczecinie i Gdyni - podał portal gazeta.pl.

Zbigniew Urbaniec, przewodniczący rady nadzorczej Mostostalu Chojnice i wiceprezes Grupy KEM (właściciela Mostostalu) miał w poniedziałek jeszcze jedną dobrą wiadomość.

- Szansą dla nas jako dzierżawcy jest realizowanie programu stoczniowego, a to wymaga obecności praktycznie całej załogi - tłumaczył.

Co to oznacza w praktyce? Z końcem stycznia w Stoczni Szczecińskiej Nowa rozpocznie się zapisany w specustawie \"program dobrowolnych odejść\". Stoczniowcy, w zamian za rezygnację z pracy, dostaną od 20 do 60 tys. zł rekompensaty (w zależności od stażu). Deklaracja firmy z Chojnic oznacza jednak, że zaraz po odejściu z SSN, stoczniowcy dostaną etat w Mostostalu, który będzie działał na stoczniowym majątku.

Mimo to Jacek Kantor, szef zakładowej Solidarności \'80 zastrzega: - Nie tryskamy optymizmem.

Brak dobrych nastrojów stoczniowcy tłumaczą wieloma znakami zapytania, jakie pojawiają się po wejściu w szczegóły całego planu. Podstawowe pytanie brzmi: co będzie w czerwcu, kiedy majątek Stoczni Szczecińskiej Nowa zostanie podzielony i wystawiony na przetarg? Pierwotny plan zakładał, że dzierżawca (czyli Mostostal) będzie miał wtedy prawo pierwokupu pokawałkowanej stoczni. Zapis mówiący wprost o takim rozwiązaniu znalazł się w projekcie stoczniowej specustawy. Tyle że podczas prac w Senacie paragraf wypadł. Okazało się, że jest sprzeczny z kategorycznym żądaniem Komisji Europejskiej: przetarg na sprzedaż podzielonego stoczniowego majątku ma być bezwarunkowy i równy dla wszystkich. To oznacza, że szczeciński zakład może znaleźć się w rękach różnych nowych właścicieli, którzy mogą nie być zainteresowani współpracą i budową statków. Specyfika stoczni jest zaś taka, że tylko posiadając zdecydowaną większość obecnego zakładu można myśleć o budowie statków od A do Z. Mostostal liczy jednak na to, że w czerwcowych przetargach kupi taką część zakładu, która pozwoli na produkcję statków i dużych konstrukcji stalowych.

Na jakich warunkach firma z Chojnic jest gotowa wydzierżawić majątek szczecińskiej stoczni? Chce m.in. gwarancji, że załoga po wzięciu odpraw nie rozjedzie się po świecie. Firma chce mieć też pewność utrzymania współpracy z podwykonawcami i usługodawcami. To newralgiczny element. Kiedy przed świętami na kilka dni ze współpracy wycofał się dostawca gazów technicznych, działalność stoczni została praktycznie sparaliżowana. Mostostal żąda także gwarancji utrzymania kontraktów na budowę statków. Inwestor tłumaczy, że tylko w ten sposób może przejąć firmę \"w ruchu\" i utrzymać zatrudnienie przynajmniej do czasu uruchomienia budowy na terenie stoczni konstrukcji stalowych.

Największym problemem może być właśnie utrzymanie kontraktów. Część armatorów może uznać zamieszanie w stoczni za wygodny pretekst do wycofania się z budowy statków, co przy obecnym kryzysie na rynku żeglugowym staje się coraz częstsze.

Los stoczni będzie jaśniejszy dopiero na początku roku. Najpierw komisja przetargowa musi bowiem ocenić pod kątem formalnym ofertę Mostostalu. Rozmowy o kształcie umowy dzierżawy mają być prowadzone na początku stycznia.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Dokumenty z zakładów górniczych, mapy, fotografie kopalń. Już wkrótce będzie można je zobaczyć

Jak wyglądały dawne kopalnie? Jak zmieniał się przemysł na Górnym Śląsku? Co mogą nam powiedzieć historyczne mapy, dokumenty techniczne i fotografie? Odpowiedzi kryją się w archiwalnych materiałach, które dziś, dzięki digitalizacji, zyskują nowe możliwości wykorzystania. Specjalny projekt prowadzi Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu.

Wybrano wykonawcę Tramwaju na południe Katowic

Firma Budimex S.A. - z ofertą o wartości 356,8 mln zł - została wybrana do realizacji tzw. Tramwaju na południe, czyli budowy nowej linii tramwajowej o długości ok. 4,6 km z węzłem przesiadkowym Kostuchna, drogą dla rowerów poprowadzoną niemal wzdłuż całej trasy oraz parkingami Park&Ride i Bike&Ride. Po uprawomocnieniu wyboru wykonawcy i podpisaniu umowy, ten będzie miał 30 miesięcy na wykonanie inwestycji.

Węzeł Chorzów na A4 czeka przebudowa. Umowa już podpisana

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) podpisała umowę na przebudowę skrzyżowania łącznic węzła Chorzów z drogami lokalnymi przy autostradzie A4. Inwestycję o wartości ponad 5,6 mln zł zrealizuje firma Strabag Infrastruktura Południe z Wrocławia, a prace mają się zakończyć w III kwartale 2027 roku - informują w GDDKiA.

Zadowoleni przetwórcy ropy naftowej i koksu. W gospodarce powiało lekkim optymizmem

W gospodarce powiało lekkim optymizmem głównie za sprawą przyspieszenia tempa napływu nowych zamówień do firm sektora przetwórstwa przemysłowego - poinformowało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC).