Moroz z RWE Stoen: Era taniej energii definitywnie się skończyła
fot: rwestoen.pl
fot: rwestoen.pl
- Era taniej energii definitywnie się skończyła - to pewne. Ceny energii elektrycznej w Polsce były przez lata sztucznie zaniżane. W tym momencie czynnikami wpływającymi na ich wysokość są: rosnące ceny paliw energetycznych, rosnące ceny hurtowe energii elektrycznej, potrzeba wielkich inwestycji w sektor wytwarzania, a przede wszystkim prawa do emisji CO2, które w przyszłości będą jedną z najważniejszych przesłanek kształtujących cenę energii. Obecna cena energii na giełdzie jest o ponad 50 proc. większa w stosunku do ceny z grudnia 2007 roku - powiedział Moroz.
Nie rozstrzygnięta kwestia rozdziału praw do emisji dwutlenku węgla po 2013 roku w przypadku gdy niekorzystne dla Polski propozycje KE nie zostaną zmienione, będzie kolejnym impulsem, który spowoduje wzrost cen energii.
- Decyzja podjęta przez Parlament Europejski 11 września tego roku w sprawie dyrektyw unijno-klimatycznych odrzuca polską poprawkę dotyczącą okresu przejściowego. Nie przesądza jeszcze definitywnie kwestii aukcji praw do emisji CO2. Przy najbardziej pesymistycznym scenariuszu, czyli 100 proc. praw do emisji CO2 kupowanych w ramach unijnego systemu handlu emisjami już od 2013 roku - bez okresów przejściowych - należy się jednak liczyć z kolejnym wzrostem cen - zaznaczył przedstawiciel RWE Stoen.
Komisja Europejska proponuje, by od 2013 roku elektrownie musiały kupować 100 proc. pozwoleń na emisje CO2 na unijnym rynku handlu emisjami.
Propozycja polskiego rządu zakłada rozdział 80 proc. praw do emisji CO2 za darmo w 2013 roku i zakup 20 proc. na aukcjach.
Potem z roku na rok zmniejszanie o 10 proc. liczby darmowych uprawnień, tak żeby dopiero w 2020 roku na aukcjach kupowane było 100 proc.
Obecnie wszystkie kraje UE dostają darmowe limity CO2 na podstawie historycznych emisji.
Ostateczne uwolnienie rynku energii elektrycznej zapowiadane przez Urząd Regulacji Energetyki, zdaniem Moroza, nie doprowadzi od razu do konkurencyjności na rynku.
- Deregulacja rynku nie powoduje automatycznej konkurencji, ale zawsze wpływa na podniesienie efektywności. Całkowite uwolnienie rynku jest niezbędne, aby mechanizmy konkurencyjne w sektorze mogły zacząć się naprawdę rozwijać. Na rozwój konkurencji mają jednak wpływ również inne elementy, choćby takie jak liczba graczy na rynku, płynność tego rynku i silna transparentna platforma handlu energią - podkreślił.
- W Polsce firmy należące do skarbu państwa stanowią ponad 86 proc. polskiego rynku sprzedaży i dystrybucji energii elektrycznej i ponad 60 proc. podsektora wytwarzania energii. Ponad 95 proc. transferów odbywa się bilateralnie. Istnieje silna potrzeba, aby wszystkie firmy, i państwowe i prywatne działały w oparciu o transparentne, rynkowe i pobudzające konkurencyjność mechanizmy.
Tylko wtedy jest szansa na prawdziwą konkurencję, która może zaowocować korzyściami dla klientów. Tylko deregulacja i podniesienie efektywności mogą stworzyć rynek sprawiedliwych cen - dodał.