Morawiecki: Nie ma polskiej gospodarki bez Śląska

fot: Maciej Dorosiński

Premier Mateusz Morawiecki ostatni raz był na Śląsku 18 czerwca. Brał wówczas udział w posiedzeniu Rady Wykonawczej ds. "Programu dla Śląska"

fot: Maciej Dorosiński

- Do Polski trafi 250 mld zł na transformację w przemyśle wydobywczym i energetyce. Ogromna część tych środków trafi na Górny Śląska i do Zagłębia - powiedział w środę, 16 grudnia, premier Mateusz Morawiecki, który uczestniczył w konferencji Śląski Ład. 

Premier przyznał, że jemu jako osobie pochodzącej z Dolnego Śląska słowo transformacja nie kojarzy się dobrze. Wspomniał tu m.in. o wałbrzyskich kopalniach. - Dlatego chciałbym, aby u progu tych zmian, które się zaczynają, obok obaw pojawiła się także nadzieja - powiedział. 

- Śląsk po kilku latach przejdzie zasadniczą zmianę. To nie będzie tylko rewolucja technologiczna, ale także moralna – w tym sensie, że na pewno na boku nie zostaną pozostawieni pracownicy i ich rodziny - zadeklarował szef rządu.

Dodał, że zależy mu na tym, aby zmiany zachodziły z uwzględnieniem czynnika społecznego.

- Chcemy zmienić nasz miks energetyczny, aby był on czystszy. Chcemy, by ta ciężka praca górników pod ziemią była uzupełniana przez lżejszą pracę. By kolejne pokolenia Ślązaków nie musiały pracować w tak ciężkich warunkach, w jakich pracują górnicy - powiedział Morawiecki.

Przyznał, że zmianie musi towarzyszyć duży zastrzyk finansowy, tylko wtedy będzie mogła się ona odbyć w sposób możliwie korzystny i jak najmniej kłopotliwy dla mieszkańców Śląska. 

Morawiecki przyznał, że patrzy na Śląsk z perspektywy premiera, ale też jako szef Komitetu Sterującego Programu dla Śląska. Z tej pierwszej perspektywy widzi region jako wielkie centrum przemysłowe, a w przypadku drugiej dostrzega ogromny potencjał, nie tylko technologiczny, ale przede wszystkim związany z etosem pracy. 

- W Program dla Śląska zainwestowaliśmy 50 mld zł. Znaczna część tych środków jest wypłacana w postaci konkretnych pieniędzy na konkretne projekty – powiedział.

Dodał, że w jego opinii nie ma polskiej gospodarki bez Śląska. I wyliczył, że w ramach środków, które rząd przeznaczył na walkę z kryzysem wynikającym z pandemii, przeznaczył ok. 20 mld zł. 

Premier odniósł się także do ostatniego unijnego szczytu. 

- Jego rezultaty napawają mnie optymizmem. Udało się przekonać naszych partnerów do zrozumienia wyjątkowej sytuacji Śląska i polskiego systemu elektroenergetycznego - powiedział szef rządu. Dodał, że do Polski ma trafić 250 mld zł. 

Premier przypomniał, że pierwsze zmiany miały już miejsce w 2015 r. 

- Czasem ta transformacja przebiega lepiej, czasem trudniej. Nie zawsze mamy zrozumienie ze strony naszych partnerów. Usiedliśmy parę miesięcy temu do stołu, żeby pokazać te perspektywę między rokiem 2020 a 2050. Cieszę się, że różne środowiska rozumieją tę potrzebę transformacji.  

Morawiecki zwrócił też uwagę, że między 50 a 70 mld zł kosztuje nas import energii, czyli surowców takich, jak: gaz, ropa czy węgiel. 

- Chciałbym, aby te pieniądze zostawały tutaj, na Śląsku. Musimy dokonywać zmian strukturalnych. Ja podtrzymuje te wszystkie zapisy z września. Będziemy przekonywać w Komisji Europejskiej, że to najlepsza droga dla pokojowego przekształcenia polskiego systemu elektroenergetycznego - powiedział premier o zmianach planowanych w sektorze wydobywczym. 

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.