MOL znów podstawił nogę rywalom z OMV
Spór, który trwa między MOL, węgierskim koncernem energetycznym, a OMV, austriackim konkurentem, nabiera tempa. Środowe zgromadzenie akcjonariuszy podjęło decyzję o zwiększeniu skupu akcji własnych z 10 do 25 proc. - napisał „Puls Biznesu”.
— To kolejny krok blokujący przejęcie przez OMV — uważa Rafał Salwa, niezależny analityk.
Austriacki koncern, który od roku bezskutecznie próbuje przejąć rywala, jest jego największym akcjonariuszem. Ma 20,2 proc. akcji. Decyzja walnego go nie zraziła i już szykuje się do kolejnego natarcia.
— Spodziewaliśmy się jej. Nie planujemy sprzedawać akcji i nadal mamy nadzieję na przejęcie — mówi Wolfgang Ruttenstorfer, szef OMV.
Nadzieje austriackiego koncernu mogą wkrótce się spełnić. Może w tym pomóc Bruksela, która ma zająć się nieprawidłościami w statucie MOL, który uniemożliwia przejęcie przez zagraniczną firmę.
— Jeśli chodzi o prawo, więcej argumentów po swojej stronie ma OMV, dlatego Komisja Europejska może poprzeć jego starania o przejęcie — mówi Rafał Salwa.
Ponadto papiery skupowane przez MOL, który jest notowany na giełdach budapeszteńskiej i warszawskiej, zostaną umorzone. Węgierska tarcza obronna może więc przynieść korzyści również OMV.
— Jeśli MOL zacznie umarzać akcje, OMV bez wykładania pieniędzy zwiększy swój udział — mówi Rafał Salwa.