Mój Prąd: Trwają przygotowania do trzeciej edycji rządowego programu

fot: Krystian Krawczyk

Polacy będą mogli w jednym okienku, za pośrednictwem banku, złożyć dokumenty o dotację do przedsięwzięcia zgodnego z programem oraz uzyskać kredyt na jego realizację

fot: Krystian Krawczyk

Według planów 1 lipca ma rozpocząć się nabór do trzeciej edycji programu „Mój Prąd”. Będą w nim obowiązywać nowe zasady – informują służby prasowe Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

- To program przyjazny dla użytkownika. Jednak w trzeciej edycji jego dotychczasowa formuła zostanie uzupełniona o dodatkowe komponenty, które pozwolą konsumować więcej wytworzonej energii przez prosumentów – wyjaśnia minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka. Dodaje, że „Mój Prąd” cieszy się dużym powodzeniem wśród Polaków.

- Dzięki niemu nasz kraj przeżywa prawdziwy boom fotowoltaiczny. W ubiegłym roku w Polsce zainstalowano 2,2 GW w PV – to dwukrotnie więcej niż w 2019 r. - powiedział Kurtyka.

O nowych zasadach poinformował wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Paweł Mirowski.

- Wytwarzanie i zużywanie energii elektrycznej z mikroinstalacji fotowoltaicznych na własne potrzeby, przedział mocy 2-10 kW, inwestycje podłączone do sieci OSD, koszty kwalifikowane od dnia 1 lutego 2020 r. oraz poziom dofinansowania zależny od zakresu rzeczowego inwestycji – to zasady, które będą obowiązywały w trzeciej odsłonie programu „Mój Prąd” - zapowiedział Mirowski.

Program będzie finansowany ze środków unijnych z instrumentu, w którym koszty kwalifikowane stanowią wydatki poniesione w okresie od 1 lutego 2020 r. do 31 grudnia 2023 r. Zatem wnioskodawcy, którzy zakupili instalację przed ogłoszeniem naboru – ale po 31 stycznia 2020 r. – będą mogli skorzystać z dofinansowania po spełnieniu innych warunków określonych w programie. Finansowane będą projekty zakończone i podłączone do sieci OSD (Operator Systemu Dystrybucyjnego). Przedział mocy instalacji 2-10 kW w trzeciej edycji programu będzie utrzymany.

Trwają jeszcze prace koncepcyjne Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz NFOŚiGW nad poziomem dofinansowania oraz zakresem rzeczowym inwestycji dofinansowywanych w ramach nowej odsłony programu wraz z uwzględnieniem możliwości rozszerzenia dotychczasowego zakresu programu o następujące elementy: punkty ładowania (ładowarki) do samochodów elektrycznych, inteligentne system zarządzania energią w domu oraz magazyny ciepła/chłodu.

Dofinansowanie z „Mojego Prądu” trafi do osób fizycznych wytwarzających energię elektryczną na własne potrzeby, które mają zawartą umowę kompleksową regulującą kwestie związane z wprowadzeniem do sieci energii elektrycznej wytworzonej w mikroinstalacji. Osoby te będą mogły skorzystać z dofinansowania na zakup i montaż instalacji fotowoltaicznej i/lub dodatkowe elementy służące autokonsumpcji wytworzonej energii elektrycznej.

Szczegóły trzeciej edycji programu „Mój Prąd” wraz z przewidywanym budżetem na jego realizację zostaną podane wkrótce. Nabór planowany jest od 1 lipca do 20 grudnia 2021 r. (z możliwością przedłużenia) lub do wyczerpania alokacji środków.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.