Mój elektryk 2.0 hamulcowym elektromobilności

fot: Maciej Dorosiński

Liczba samochodów elektrycznych rośnie

fot: Maciej Dorosiński

Druga edycja programu dopłat do zakupu aut elektrycznych jest, zdaniem branży, oderwana od realiów rynkowych - poinformował w środowym wydaniu “Puls Biznesu“. Firmy zostaną bez wsparcia, a Kowalski nie skonsumuje swojej puli. Pieniądze się zmarnują, a rynek stanie - wskazał “PB“.

Program Mój elektryk 2.0 zakłada dofinansowanie w wysokości nawet 40 tys. zł do zakupu auta elektrycznego. Ma ruszyć na początku przyszłego roku. Ze wsparcia będą mogły skorzystać jednak tylko osoby fizyczne i prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą. Dla przedsiębiorców, którzy stanowili dotychczas najliczniejszą grupę nabywców, dotacji nie przewidziano - przypomniał “PB“.

Teoretycznie przedsiębiorcy wciąż mogą otrzymać dopłaty do leasingu z poprzedniej edycji programu Mój elektryk 1.0., która będzie działać do końca września 2025 r. Praktycznie jednak nabór wniosków wstrzymano z powodu wyczerpania puli przeznaczonej na tzw. ścieżkę leasingową, wynoszącej 660 mln zł z 960 mln zł całego budżetu programu. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który zajmuje się Moim elektrykiem, ma wznowić przyjmowanie wniosków wiosną przyszłego roku. Gdy jednak program się skończy, dotacji do elektryków dla przedsiębiorców nie będzie - wskazała gazeta.

Jak przekazał “PB“, zdaniem ekspertów to wielki błąd. Grozi nam zmarnowanie unijnych pieniędzy przeznaczonych na drugą edycję programu.

- Pula dofinansowania w tym programie, w wysokości 1,6 mld. zł, jest nierealna do wydania, bo beneficjentami programu są osoby fizyczne i jednoosobowe działalności gospodarcze, które nie należą do kluczowych kategorii nabywców samochodów elektrycznych - zauważył, cytowany w “PB“, dyrektor zarządzający w Polskim Stowarzyszeniu Nowej Mobilności (PSNM) Maciej Mazur.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.