Moduły kotła już na miejscu. Powstaje nowe źródło ciepła dla Gliwic
Najcięższy moduł kotła – technologicznego serca Parku Zielonej Energii w Gliwicach – ważył blisko 60 ton. Z Poręby do Gliwic przyjechał na zestawie transportowym, który wraz z ładunkiem miał około 40 metrów długości. Wszystkie trzy główne części kotła osadzono już w konstrukcji powstającego bloku energetycznego.
fot: PEC Gliwice
Trwają prace przy Parku Zielonej Energii w Gliwicach
fot: PEC Gliwice
Najcięższy moduł kotła – technologicznego serca Parku Zielonej Energii w Gliwicach – ważył blisko 60 ton. Z Poręby do Gliwic przyjechał na zestawie transportowym, który wraz z ładunkiem miał około 40 metrów długości. Wszystkie trzy główne części kotła osadzono już w konstrukcji powstającego bloku energetycznego.
Kocioł waży około 120 ton. Wyprodukowano go w zakładach ENITEC w Porębie koło Zawiercia i KOTŁOMONTAŻ w Siemianowicach Śląskich. Projekt i technologię dostarczyła firma Oschatz Power GmbH, która należy do konsorcjum budującego blok. Do produkcji kotła zużyto blisko 13 km stalowych rur. Łączna powierzchnia jego ścian szczelnych wynosi 648 metrów kwadratowych. To powierzchnia większa niż trzy korty tenisowe razem wzięte - informuje UM w Gliwicach.
Planując przejazd modułów kotła, trzeba było uwzględnić szerokość i nośność dróg, parametry wiaduktów oraz miejsce potrzebne do skręcania na skrzyżowaniach i rondach. Na terenie ciepłowni PEC-Gliwice przy ul. Królewskiej Tamy moduły osadzono przy użyciu ciężkiego sprzętu dźwigowego.
Jak podaje gliwicki samorząd, wykonawcy dokończą teraz montaż konstrukcji nośnej i precyzyjnie ustawią moduły względem siebie. Dopiero potem będą mogli je zespawać. Po zmontowaniu głównej konstrukcji zamontują wyposażenie kotła i połączą go z pozostałymi urządzeniami bloku. Zanim instalacja zacznie pracować, trzeba będzie przeprowadzić kontrole jakości, badania i próby ciśnieniowe, a także rozruchy technologiczne.
– Park Zielonej Energii to jedna z najważniejszych inwestycji w przyszłość Gliwic. Jej znaczenie wykracza daleko poza budowę nowoczesnego źródła ciepła. To przede wszystkim inwestycja w bezpieczeństwo energetyczne mieszkańców, większą niezależność od paliw kopalnych i bardziej efektywne gospodarowanie zasobami – mówi Katarzyna Kuczyńska-Budka, prezydent Gliwic.
Jak kocioł zasili miejską sieć ciepłowniczą?
Podstawowym paliwem będzie odpowiednio przygotowana część odpadów komunalnych, która nie nadaje się do dalszego recyklingu. Instalacja będzie mogła wykorzystywać również inne odpowiednio przygotowane paliwa, m.in. rozdrobnione odpady wielkogabarytowe oraz, w ograniczonym zakresie, osady ściekowe.
Ciepło ze spalania paliwa zamieni wodę w parę. Zgodnie z projektem kocioł ma wytwarzać około 25 ton pary na godzinę. Para o temperaturze około 400 stopni Celsjusza i ciśnieniu 40 barów napędzi turbinę, która wprawi w ruch generator prądu o nominalnej mocy elektrycznej 4 MW. Następnie ciepło z pary posłuży do podgrzania w wymiennikach wody krążącej w miejskiej sieci.
Wytwarzanie prądu i ciepła w jednym procesie, czyli kogeneracja, pozwoli lepiej wykorzystać energię z paliwa niż przy osobnej produkcji prądu i ciepła. Blok będzie też wyposażony w instalację oczyszczania spalin oraz rozwiązania pozwalające odzyskać część ciepła, które inaczej trafiłoby do otoczenia.
Blok z kotłem wielopaliwowym jest jedną z trzech instalacji powstających w ramach największej inwestycji w historii PEC-Gliwice. Będzie współpracował z farmą słoneczną o mocy cieplnej około 13,2 MW i magazynem ciepła o pojemności 12 tys. metrów sześciennych. Połączenie tych instalacji pozwoli elastyczniej zarządzać produkcją ciepła i stopniowo ograniczać zużycie paliw kopalnych.
Docelowo cały park będzie mógł pokrywać do około 30% zapotrzebowania Gliwic na ciepło. Zgodnie z założeniami inwestycji roczne zużycie węgla ma się zmniejszyć o około 25 tys. ton, a emisja dwutlenku węgla ma znacząco spaść.