Moda powraca, ceny rosną, a wszystko z powodu koronawirusa

fot: Krystian Krawczyk

W czasach pandemii we własnym ogródku można czuć się bezpiecznie

fot: Krystian Krawczyk

 

Ceny działek w Rodzinnych Ogródkach Działkowych, w których już ponad sto lat temu rozkochali się górnicy, zwariowały! W Porębie koło Zawiercia za 160 tys. zł na sprzedaż na jednym z internetowych portali wystawione jest prawo do użytkowania działki w ROD „Nad Zalewem”. Na jej terenie jest murowany domek o powierzchni 70 mkw. i mały basen.

Z kolei w Bielsku-Białej w ROD „Gronie” można kupić prawo do użytkowania za 129 tys. zł działki o powierzchni 460 mkw. z niewielkim domkiem. Obie pięknie zagospodarowane. Za te mniej „bogate” w Chorzowie, Katowicach, Będzinie zapłacić trzeba, nie jak jeszcze rok temu 5-15 tys. zł, a już 20-30 tys. zł i więcej.

Wszystko to za sprawą pandemii koronawirusa, która zamknęła nas na kilka miesięcy w domach. We własnym ogródku można czuć się bezpiecznie, dlatego też stał się on mrocznym obiektem pożądania dla naprawdę wielu, co z kolei spowodowało duży skok cen.

Altanki niczym wille
Tak się dzieje nie tylko w województwie śląskim. Znaleźliśmy ofertę na 180 tys. zł za ogródek z całorocznym domkiem w Szczodrochowie w powiecie wągrowieckim oraz na 166 tys. w Warszawie z domkiem całorocznym 50 m. Tych powyżej 100 tys. zł w całym kraju są setki.

Powierzchnia działki może wynieść 500 mkw. Można na niej postawić domek-altanę o powierzchni zabudowy do 35 mkw. i wysokości do 5 m plus 12 mkw. tarasu. Te przepisy są jednak nagminnie łamane, a na działkach często powstają niemal rezydencje z „altankami” przypominającymi wille. Koszt nabycia prawa do użytkowania działki w ROD zależy od tego, co na tej działce się znajduje. Płaci się za nasadzenia, altanę, ogrodzenie, doprowadzenie wody i energii oraz inne elementy zagospodarowania działki. Z kolei sama działka w ROD, czy też prawo do jej użytkowania nie ma wartości rynkowej. Przynajmniej teoretycznie.

Statystyki dotyczące ROD dowodzą rosnącej popularności ogródków. W całym kraju w 4,7 tys. rodzinnych ogrodów znajduje się ponad 900 tys. działek zajmujących powierzchnię 41 tys. hektarów. Samych działkowców jest grubo ponad 4 mln. Połowa z nich to emeryci i renciści. Jedna czwarta reprezentowana jest przez osoby wykonujące zawody robotnicze, a kilkanaście procent to pracownicy umysłowi. Od kilku lat coraz większe zainteresowanie ogródkami wykazują osoby młode, w wieku 25-40 lat.

Zaczęło się w Anglii
Skąd się wzięła moda na ogródki działkowe? Pomysł narodził się w XVI w. w Anglii. Tam ziemię pod uprawę warzyw przekazywano najuboższym, by poprawić ich dolę. Idea rozpowszechniła się w całej Europie, zwłaszcza w Niemczech i wspomnianej Anglii, oraz w mniejszym stopniu we Francji.

Już na początku XX w. ogrody powstawały w Chorzowie, Katowicach, Rudzie Śląskiej, Toszku i Siemianowicach. Obecnie tylko śląski okręg to 627 ROD-ów i niemal 100 tysięcy działkowców! Najstarsze, założone w 1905 r. i funkcjonujące do dzisiaj, to ogrody im. A. Czarneckiego w Chorzowie oraz Nadzieja w Toszku. Już w czasie I wojny światowej na Śląsku i w Zagłębiu było 50 tys. użytkowników takich działek. W krótkim czasie Górny Śląsk stał się obszarem o największej koncentracji działek.

W Katowicach w 1906 r. kopalnia Wujek wydzierżawiła swoim pracownikom teren o powierzchni 1,7 ha. W ramach Stowarzyszenia Upiększania Miasta Katowice w 1909 r. użytkownicy utworzyli towarzystwo, które zorganizowało i wyposażyło ogród dziecięcy. Podczas I wojny zwiększono powierzchnię działek do 200-300 mkw. przez łączenie już istniejących oraz zagospodarowano dalsze 3 ha ziemi pod uprawę warzyw. W tej formie ogród istnieje do dzisiaj pod nazwą ROD im. Tadeusza Kościuszki.

Po I wojnie światowej powstawały dalsze kolonie ogródków robotniczych, głównie dzięki poparciu Dyrekcji Polskich Kopalń Skarbowych w Królewskiej Hucie. Inicjatywa rozwijała się w Katowicach, Siemianowicach, Rudzie Śląskiej i innych miastach. W 1933 r. zaczął wychodzić „Śląski Działkowiec”. W 1939 r. wskaźnik powierzchni ogródków działkowych na 1 mieszkańca miast wynosił 5,6 mkw. dla GOP-u i tylko 2,9 mkw. dla całej Polski.

Po II wojnie ogrody rozkwitły głównie dlatego, że brakowało żywności. Dekret PKWN z 6 września 1944 r. przewidywał przeznaczenie części ziemi z parcelacji na ogrody działkowe. W latach 70. zamiast marchewki w ogrodach zaczęto uprawiać kwiaty i krzewy ozdobne. To dlatego, że warzyw przestało brakować i zaczęły się pojawiać informacje o zanieczyszczeniu gleby.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Górnictwo to część historii tego miasta. Nowy mural powstał w Rydułtowach

Na budynku strzelnicy sportowej, czyli dawnej sztolni w Rydułtowach, powstał mural mówiący o górniczej historii miasta.

Zielone światło dla obwodnicy Blachowni i Herb. Nowa DK46 będzie miała 12,5 km

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach (DŚU) dla obwodnicy Blachowni i Herb w ciągu drogi krajowej nr 46. To kluczowa zgoda, która otwiera drogę do przygotowania przetargu na realizację inwestycji z rządowego Programu budowy 100 obwodnic.