Mobilny pyłomierz to całkowicie polski produkt. Pomysł jego skonstruowania narodził się w Głównym Instytucie Górnictwa

fot: Kajetan Berezowski

Naukowcy z GIG, którzy opracowali pyłomierz, mają się czym pochwalić. Ich wynalazek zdobywa nagrody nie tylko w kraju

fot: Kajetan Berezowski

Wielkością i kształtem przypomina hokejowy krążek. W rzeczywistości jest to pyłomierz osobisty, opracowany i opatentowany przez naukowców z Głównego Instytutu Górnictwa. Urządzenie umożliwia natychmiastowy dostęp do danych o jakości powietrza w miejscu, w którym się znajduje. Stanowi uzupełnienie Eko Patrolu w walce z zagrożeniami smogowymi.

Wystarczy tylko zainstalować specjalną aplikację na swoim smartfonie i pyłomierz połączy się z nim za pomocą bluetooth. Po kilku sekundach możemy już odczytać wyniki pomiaru. Praktycznie cały dzień można dokonać nieograniczonej ilości pomiarów. Gdy wyczerpie się bateria, można ją doładować poprzez gniazdo USB.

Urządzenie zdecydowanie wygrywa konkurencję ze stacjonarnymi pyłomierzami monitorującymi zanieczyszczenie powietrza w naszych miastach. Te zwykle zainstalowane są na dużych wysokościach i w konkretnych miejscach. Tymczasem mobilny „krążek” na dobrą sprawę można zawiesić sobie na szyi i pójść na spacer. Pyłomierz zapamięta odczyty z co najmniej 10 dni. Po ich przeanalizowaniu dowiemy się, które trasy przechadzek nam służą, a których warto unikać ze względu na fatalną jakość powietrza.

Lekcje pokazowe
- Chcemy zainteresować tym wynalazkiem szkoły. W tym celu wydane zostały zeszyty edukacyjne w trzech wersjach, dostosowane do programu nauczania w klasach od I do VIII. Lekcje pokazowe można prowadzić wówczas w terenie. Wynalazek to również doskonałe narzędzie do walki z zanieczyszczeniem powietrza w gminach. W sposób łatwy pozwala na stworzenie mapy miejsc charakteryzujących się największym zanieczyszczeniem. Aplikacja, korzystając z GPS, precyzyjnie lokalizuje pyłomierz, przesyła dane pomiarowe do serwera, nanosi wyniki na mapę pomiarów. Gdy nie mamy telefonu przy sobie, diody będą sygnalizować nam o jakości powietrza w otoczeniu – informuje Filip Wasilewski, członek zespołu, który opracował urządzenie.

Oprócz najbardziej szkodliwego pyłu zawieszonego PM1 pyłomierz mierzy również drobne pyły PM2,5 i powstające podczas ogrzewania domów i ruchu drogowego pyły PM10, a dodatkowo również temperaturę powietrza, ciśnienie atmosferyczne oraz wilgotność powietrza.

- Mobilny pyłomierz to całkowicie polski produkt. Pomysł jego skonstruowania narodził się kilka lat temu przy okazji badań nad innymi rozwiązaniami służącymi do monitorowania stężeń w górnictwie, w których znajduje zastosowanie ta sama metoda pomiaru rozproszenia światła na cząstkach pyłów lotnych zaadaptowana do urządzeń przenośnych. Ogromną rolę w tym wynalazku odgrywa samo oprogramowanie IT wraz z elektroniką, dzięki której urządzenie posiada niewielkie gabaryty i wygodnie się je nosi – dodaje dr Adam Szade, autor opracowania.

Nagrodzony za granicą i w kraju
Pyłomierz osobisty Dust Air został już opatentowany w Głównym Instytucie Górnictwa. Zdążył nawet zyskać Platynowy Medal XIII Międzynarodowej Warszawskiej Wystawy Wynalazków IWIS 2019, a także dyplom Prezesa Urzędu Patentowego RP. W październiku br. wynalazek naukowców z GIG otrzymał Złoty Medal z wyróżnieniem na wystawie wynalazczości w Hiszpanii. Pyłomierz może być elementem Eko Patrolu GIG – mobilnego laboratorium smogowego, w skład którego wchodzą: samochód elektryczny wyposażony w stację meteo i platformy pomiarowe z niezależnym systemem sterowania, zasilania i GPS,  a także dron z zainstalowaną na pokładzie aparaturą kontrolno-pomiarową.

Trzon zespołu naukowego, który zaprojektował i wykonał urządzenie, tworzą: Adam Szade i Marcin Fisior, ale w jego skład wchodzą też Marcin Słota, Adam Ramowski oraz  pracownicy Zespołu Transferu Technologii: Mateusz Dulewski, Karol Magiera i Filip Wasilewski. W pracach brał także udział nieżyjący już dziś pracownik GIG, Tadeusz Smoła. Producentem urządzenia jest Emag-Serwis przy współpracy GIG.

Dziennikarze Trybuny Górniczej i portalu netTG.pl testowali to rozwiązanie w zeszłym tygodniu. We wtorek, 29 października, ok. godz. 9.00 w Katowicach przy ul. Kościuszki pyłomierz wskazał poziom zanieczyszczenia pyłem zawieszonym na poziomie 159 jednostek. Wieczorem w okolicach Siewierza i Bytomia pomiar wskazał już 400 jednostek. To oznacza czterokrotne przekroczenie dopuszczalnej normy. Z takim zanieczyszczeniem trzeba jak najszybciej podjąć skuteczną walkę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Co czwarty mieszkaniec Katowic rozważa wyprowadzkę na wieś

Aż 25 proc. badanych mieszkańców Katowic deklaruje chęć przeprowadzki na wieś – wynika z raportu „To my. Lokalnie 2026” przygotowanego przez portal Nieruchomosci-online.pl we współpracy z Instytutem Rozwoju Miast i Regionów (IRMiR). Eksperci ostrzegają, że napływ nowych mieszkańców do gmin podmiejskich to nie tylko szansa na rozwój, ale też poważne wyzwanie infrastrukturalne i finansowe dla samorządów.

Kolejne zatrzymania członków grupy zajmującej się nielegalnym składowaniem odpadów

Śląscy policjanci, wspólnie z funkcjonariuszami innych służb, przeprowadzili zakrojoną na szeroką skalę realizację wymierzoną w zorganizowaną przestępczość związaną z nielegalnym gospodarowaniem odpadami. Podczas działań śledczy przeprowadzili 31 przeszukań, zatrzymali 5 osób oraz zabezpieczyli dokumentację, sprzęt elektroniczny i mienie o łącznej wartości ponad 300 tysięcy złotych. Policjanci ustalili też mienie podejrzanych o łącznej wartości przekraczającej 11 milionów zł.

Koleje Śląskie zapraszają na pokład: specjalne i bezpłatne przejazdy Impulsem 2

Nowoczesne Impulsy 2 coraz częściej można spotkać podczas codziennych podróży Kolejami Śląskimi po regionie. Teraz pasażerowie będą mogli bliżej poznać najnowsze pociągi z nowosądeckiego Newagu podczas dwóch specjalnych przejazdów: 20 sierpnia na trasie Katowice – Żarki-Letnisko oraz 25 sierpnia na trasie Katowice – Lubliniec. W niedzielę bezpłatnie będzie można dojechać na Memoriał Kamili Skolimowskiej.

Europa po cichu wraca do węgla? Dokładnie tak. Bo potrafi dobrze liczyć

No może nie cała, ale poszczególne państwa zaczynają się wyłamywać. W ostatnim czasie to Holandia. Tamtejsze elektrownie węglowe produkują prąd intensywniej niż w ostatnich latach. Powód to wysokie ceny gazu spowodowane geopolityką - wojną w Ukrainie i konfliktem na Bliskim Wschodzie, niestabilność OZE oraz rosnący eksport energii.