Mniejsze ryzyko, większy zysk

Rozmowa z Grzegorzem Rogalińskim, prezesem SAP Polska

Współczesne przedsiębiorstwa wydobywcze funkcjonują na bardzo wymagającym i złożonym rynku. Jakie czynniki wpływają na zmiany zachodzące w tych przedsiębiorstwach?

Sukces firmy na rynku wydobywczym zależy od wielu zmiennych. Z jednej strony, firmy te przez wiele lat i prawdopodobnie także w perspektywie długofalowej, będą się spotykały z dużym popytem na swoje produkty. Z drugiej jednak strony stoją także w obliczu dynamicznie rosnących cen surowców, braku wykwalifikowanej siły roboczej i konieczności bardzo precyzyjnej kontroli kosztów. Te wszystkie czynniki sprawiają, że przedsiębiorstwa tej branży muszą szczególnie precyzyjnie przyglądać się swojej organizacji i wydajnym narzędziom zarządzania.

O jakiego typu narzędziach tu mówimy?

To przede wszystkim odpowiednie informatyczne systemy zarządzania, które nie tylko dają zarządom lepszą widoczność całej firmy, ale także pozwalają osiągać większą wydajność i być bardziej konkurencyjnymi. Kluczową koncepcją jest tu integracja najważniejszych procesów biznesowych w ramach jednej platformy zarządczej, opartej na systemie ERP. Dzięki temu możliwe jest takie zorganizowanie, np. procesu produkcji, żeby był on obarczony mniejszym ryzykiem, bardziej zyskowny i krótszy. Aplikacje SAP pomagają firmom planować całość działań związanych z wydobyciem, obróbką, wytapianiem i rafinacją surowców, także w porównaniu do przyjętego planu i aktualnych zamówień. To pozwala w sposób znaczący skrócić czas niezbędny do realizacji zamówienia, a także precyzyjnie analizować i modyfikować wydajność produkcji. Naturalnie, systemy informatyczne w sposób bardzo znaczący usprawniają także funkcjonowanie całej organizacji – począwszy od finansów i kontrolingu, poprzez zarządzanie zasobami, skończywszy na sprawach kadrowo-placowych i rozwoju pracowniczym. Automatyzacja niektórych procesów i usprawnienie innych czyni całą firmę elastyczną i zdolną szybciej odpowiadać na wymagania rynku.

Czy są jeszcze inne wyzwania, z jakimi zmierzyć się może system informatyczny?

Stosunkowo dużym wyzwaniem w firmach wydobywczych jest zarządzanie zgodnością z przepisami. Z uwagi na dużą ilość regulacji, a także różnice legislacyjne między poszczególnymi krajami, z których firma otrzymuje zamówienia śledzenie ich i realizowanie w sposób manualny jest nieefektywne i generuje ogromne koszty operacyjne. W swojej ofercie dla przedsiębiorstw wydobywczych SAP ma aplikacje, które zarządzają regulacjami związanymi z ochroną środowiska, gospodarką odpadami – także tymi szkodliwymi – a także alarmują o możliwości wystąpienia zagrożenia skażenia środowiska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.