Młodzi górnicy z Dolnego Śląska sprawcami sporej niespodzianki

fot: Kajetan Berezowski

Złota Lampka - marzenie uczniów szkół o profilu górniczym

fot: Kajetan Berezowski

Dwunastu uczniów ze szkół kształcących w kierunkach górniczych stanie w marcu do rywalizacji w finale dorocznej Olimpiady Wiedzy Górniczej o „Złotą Lampkę”. Mniej niż połowa z nich to wychowankowie szkół przygotowujących kadry dla Polskiej Grupy Górniczej i Jastrzębskiej Spółki Węglowej.


Trzęsienie ziemi, albo co? - zastanawiają organizatorzy olimpiady górniczej. Zaskoczenie rzeczywiście jest duże, ponieważ wśród tych, którzy pomyślnie przeszli przez sito eliminacji górniczej olimpiady, jest aż czterech uczniów z Dolnego Śląska. To Filip Dziuda z Technikum MCKK w Lubinie. W ostatniej fazie eliminacji zajął on trzecie miejsce.

Jego szkolny kolega Piotr Krysztofik, któremu udało się zakończyć decydującą kwalifikację na 12 miejscu, a także Dominik Skokowski i Adrian Kielar z Zespołu Szkół nr 1 w Lubinie. Obaj zajęli odpowiednio 4 i 5 miejsca.

Wśród finalistów olimpiady znalazł się także Szymon Zakrzewski (7 miejsce) z Zespołu Szkół Górniczych w Łęcznej oraz dwaj uczniowie ze szkół przygotowujących kadry dla kopalń spółki Tauron Wydobycie: Daniel Oblizajek z Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego Technikum n 6 w Jaworznie – zdobywca II miejsca w eliminacjach i Jakub Rutkowski sklasyfikowany w eliminacjach na 10 miejscu.

Awans do finału olimpiady wywalczył ponadto Jakub Kozak z Powiatowego Zespołu nr 6 Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących w Brzeszczach, który w eliminacjach był szósty. Niekwestionowanym ich liderem został natomiast Jakub Szymura, uczeń Zespołu Szkół Technicznych w Rybniku. Jego szkolny kolega Bartosz Greiner był dziewiąty, a zatem obaj będą mieli szansę sięgnąć po złote trofeum. Na wysokości zadania stanęli ponadto uczniowie Powiatowego Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Wodzisławiu Śląskim i Zespołu Szkół Ponadpodstawowych Ornontowicach – Kamil Klimek i Marek Ćmok.

Do finałowej rozgrywki awansowali odpowiednio z 8 i 11 miejsca. W sumie do eliminacji przystąpiło dwudziestu zawodników.

- Poziom Olimpiady Wiedzy Górniczej jest z roku na rok wyższy. Jestem zwłaszcza pod wrażeniem wiedzy, którą zaprezentował zwycięzca eliminacji Jakub Szymura z Rybnika. Udało się mu zgromadzić 42 z 50 możliwych punktów. To oznacza, że szkoła utrzymuje wysoki poziom kształcenia przyszłych górników. Najbardziej jednak zaskoczyły szkoły górnicze spoza Śląska, z Lubina i Łęcznej, które zdołały wprowadzić do finału olimpiady aż pięciu uczniów. Oczekuję zatem zaciętej rywalizacji w decydującym starciu – skomentował dr inż Jan Kania z Politechniki Śląskiej, przewodniczący olimpijskiego jury.

Organizatorzy Złotej Lampki zapowiedzieli również zmiany w programie górniczej olimpiady. W zestawie pytań więcej będzie tych, związanych bezpośrednio z górnictwem miedziowym.

- To oczywiście wyjście naprzeciw oczekiwaniom uczestników spoza Śląska. Jednocześnie uczniowie szkół górniczych kształcących dla Polskiej Grupy Górniczej, Jastrzębskiej Spółki Węglowej i Taurona Wydobycie będą musieli, chcąc nie chcąc, bardziej przyłożyć się do nauki właśnie z zakresu górnictwa miedziowego – zauważa dr inż. Jan Kania.
Finał tegorocznej Olimpiady Wiedzy Górniczej o Złotą Lampkę zaplanowano w Zespole Szkół Technicznych w Rybniku na 26 marca br.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.