MKiŚ o koncesji dla Rathdowney: rozpoznawanie złóż nie przesądza o koncesji na ich eksploatację

fot: Wikipedia

Produkujemy (jeszcze) 150 tys. ton cynku...

fot: Wikipedia

- Prowadzenie działalności poszukiwawczo-rozpoznawczej nie przesądza, czy jakikolwiek podmiot uzyska koncesje na wydobywanie rud cynku i ołowiu - wskazuje Ministerstwo Klimatu i Środowiska, tłumacząc przedłużenie koncesji dla firmy Rathdowney na rozpoznawanie złóż na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.

Kanadyjska firma od ponad 10 lat rozpoznaje złoża cynku i ołowiu na Jurze, z zamiarem przyszłej budowy w tym rejonie kopalni. Przeciwko potencjalnej budowie wielokrotnie protestowali mieszkańcy i lokalne samorządy. W czerwcu br. ówczesny minister środowiska ogłosił, że koncesja na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż nie zostanie przedłużona.

Natomiast w środę samorząd Zawiercia otrzymał informację, że resort klimatu i środowiska w końcu października zdecydował o przedłużeniu okresu obowiązywania koncesji. - Podtrzymujemy nasze stanowisko: nie ma zgody na budowę kopalni cynku i ołowiu na naszym terenie. Będziemy interweniować w tej sprawie, także u premiera Mateusza Morawieckiego - poinformował prezydent miasta Łukasz Konarski. Na mocy koncesji, inwestor może nadal rozpoznawać złoża w Zawierciu, Łazach, Porębie i Ogrodzieńcu.

Decydując o przedłużeniu koncesji, Ministerstwo Klimatu i Środowiska - jak poinformował w czwartek PAP wydział komunikacji medialnej resortu - oceniło, że w tej sprawie interes społeczny "wyraża się w sposób dwojaki i skrajnie odmienny" - z jednej strony lokalna społeczność sprzeciwia się potencjalnej budowie kopalni, z drugiej - rozpoznanie złóż może przynieść korzyść Skarbowi Państwa.

"Sprzeciw dotyczący działalności górniczej, której zaistnienie nie jest pewne, nie powinien stać się powodem rezygnacji z możliwości uzyskania nowej informacji geologicznej, która stanowić będzie zysk Skarbu Państwa" - oceniło Ministerstwo. W uzasadnieniu swojej decyzji resort zwrócił uwagę na korzyści wynikające z przedłużenia koncesji, w szczególności związane z pozyskaniem nowej informacji geologicznej, zwiększeniem wiedzy o występowaniu rud cynku i ołowiu, a także strategiczne znaczenie tego surowca dla gospodarki.

W końcu czerwca br. ówczesny minister środowiska Michał Woś ogłosił w Katowicach decyzję o nieprzedłużaniu koncesji poszukiwawczej na złoża na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, argumentując m.in., że przedsiębiorca miał 10 lat, aby dobrze rozpoznać złoża, jednak przeprowadził w tym czasie ok. 100 odwiertów z ponad 800 planowanych.

Jako argumenty za odmową przedłużenia koncesji przedstawiono wówczas kwestie związane z ochroną środowiska, niechęcią społeczności lokalnej i organizacji społecznych (jak stowarzyszenie "Nie dla Kopalni Cynku i Ołowiu") do działalności poszukiwawczej i rozpoznawczej oraz ewentualnej budowy kopalni, negatywne opinie samorządów oraz niewykonanie wszystkich zaplanowanych przez inwestora robót geologicznych.

W odpowiedzi na czerwcową odmowę przedłużenia koncesji inwestor przedstawił swoje stanowisko - w efekcie resort klimatu i środowiska zmienił wcześniejszą decyzję, przedłużając koncesję.

"Przedłużając omawianą koncesję organ koncesyjny odniósł się do rodzaju działalności nią objętej. Z uwagi na fakt, że koncesja dotyczy poszukiwania i rozpoznawania złóż rud cynku i ołowiu, MKiŚ uznał za przedwczesne obawy związane z możliwością budowy kopalni cynku i ołowiu, wskazując, że ewentualna budowa kopalni wymaga uzyskania koncesji eksploatacyjnej" - czytamy w stanowisku resortu.

"Tym samym niezasadnym stał się argument sankcjonujący prowadzenie dalszej działalności od możliwości zaistnienia przyszłych zdarzeń, które nie są zdarzeniami pewnymi. Prowadzenie działalności poszukiwawczo-rozpoznawczej nie przesądza bowiem o tym, czy jakikolwiek podmiot uzyska koncesje na wydobywanie rud cynku i ołowiu" - wskazują przedstawiciele Ministerstwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.