Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.35 PLN (-0.18%)

KGHM Polska Miedź S.A.

317.15 PLN (-0.89%)

ORLEN S.A.

128.56 PLN (+0.28%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.55 PLN (-0.99%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.82 PLN (-0.79%)

Enea S.A.

22.68 PLN (+0.53%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.05 PLN (-0.40%)

Złoto

4 746.26 USD (-0.30%)

Srebro

76.27 USD (-1.82%)

Ropa naftowa

101.58 USD (-0.01%)

Gaz ziemny

2.70 USD (-0.37%)

Miedź

6.07 USD (-1.07%)

Węgiel kamienny

106.45 USD (+1.43%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.35 PLN (-0.18%)

KGHM Polska Miedź S.A.

317.15 PLN (-0.89%)

ORLEN S.A.

128.56 PLN (+0.28%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.55 PLN (-0.99%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.82 PLN (-0.79%)

Enea S.A.

22.68 PLN (+0.53%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.05 PLN (-0.40%)

Złoto

4 746.26 USD (-0.30%)

Srebro

76.27 USD (-1.82%)

Ropa naftowa

101.58 USD (-0.01%)

Gaz ziemny

2.70 USD (-0.37%)

Miedź

6.07 USD (-1.07%)

Węgiel kamienny

106.45 USD (+1.43%)

Mistrz w wyciskaniu sztangi

fot: Kajetan Berezowski

Robert Dudek wywalczył złoto na ubiegłorocznych Mistrzostwach Świata w Wyciskaniu Sztangi Leżąc. Jego marzeniem jest teraz start i medal w Pucharze Świata

fot: Kajetan Berezowski

Niewysoki, krępy, dobrze umięśniony. Robert Dudek, górnik z piekarskiego zakładu górniczego, należącego do spółki Węglokoks Kraj, to urodzony sztangista. Gdy w wieku 14 lat po raz pierwszy zetknął się z tą dyscypliną, nawet przez myśl mu nie przeszło, że kiedyś sięgnie po tytuł mistrza świata.

Dyscyplina z przyszłością
Wyciskanie sztangi leżąc to dyscyplina, która dopiero zdobywa sobie popularność w Polsce. W świecie sportu funkcjonuje w ramach różnych federacji związanych ze sportami siłowymi, w tym trójboju siłowego. W grę wchodzą niewyobrażalne wręcz dla zwykłego śmiertelnika ciężary.

- Imponowali mi sportowcy tacy jak Mariusz Pudzianowski. Wiedziałem, że wiele czasu spędzają na treningach. Zdawałem sobie sprawę z tego, że nie będzie mi łatwo pójść w ich ślady, dlatego zaciskałem zęby i bardzo przykładałem się do treningów. Po pięciu latach musiałem jednak zrezygnować z uprawiania ulubionego sportu z przyczyn rodzinnych – opowiada Robert Dudek.

Powrót sportowej pasji
Dziesięcioletnia przerwa w karierze dla dobrze zapowiadającego się zawodnika to nic dobrego. Brak kontaktu z dyscypliną zaowocował dla Roberta nadwagą i gorszym samopoczuciem. Zaczął więc poważnie myśleć o powrocie na siłownię. Pewnego dnia zrealizował swoje plany. Na treningu spotkał starych znajomych, ale i młodych zawodników z wielkimi ambicjami, którzy dopiero co zaczynali przygodę z wyciskaniem sztangi. Sportowa pasja wróciła na nowo. Klub Skarpa Bytom przyjął go ponownie w swoje szeregi.

- Koledzy namawiali mnie, żebym zgłosił się do udziału w Mistrzostwach Śląska. Nie byłem do końca przekonany, czy powinienem wziąć w nich udział, ale pojechałem za ich namową i zająłem trzecie miejsce. To było w ubiegłym roku we wrześniu. Cieszyłem się, bo zostawiłem w tyle kilku młodych, dobrze zapowiadających się zawodników – opowiada Dudek.

Za pierwszym podejściem zdołał wycisnąć 167,5 kg. Drugie zakończyło się wynikiem 180 kg, a do trzeciego dorzucił kolejnych pięć i też się udało.


Najlepszy na świecie
Zachęcony sukcesem zdecydował się na udział w Mistrzostwach Świata, które w ub.r. na przełomie listopada i grudnia rozegrane zostały w Siedlcach. Datę 1 grudnia 2017 r. Robert Dudek zapamięta do końca życia. Zdobył wówczas tytuł mistrza świata w wyciskaniu klasycznym amatorów Federacji WPA (World Powerlifting Alliance) w kategorii do 125 kg. Najpierw udało mu się wycisnąć 165 kg. W drugim podejściu miał na sztandze 175 kg i zaliczył je bez problemu. Za trzecim razem podniósł 190 kg.

- To nie jest łatwy sport. Czasami myślę sobie, że ważniejsza od siły mięśni jest tu psychika. Trzeba być opanowanym, potrafić skupić się na sztandze i nie zważać przy tym na panujący wokół zgiełk. Decydujące są zawsze pierwsze momenty podejścia. Należy zdjąć sztangę ze stojaków, poczekać na komendę sędziego, następnie opuścić ją na klatkę piersiową do zatrzymania i znów czekać na kolejną komendę „góra” . Dopiero wówczas wyciska się sztangę. Regulamin zabrania odrywania pośladków od ławki lub unoszenia głowy. Na komendę „stojak”, sztanga wraca tam, gdzie jest jej miejsce. Wielu sztangistom puszczają nerwy. Nie czekają na komendy sędziego i tracą szanse na zwycięstwo – opowiada siłacz z Piekar.

Trening czyni mistrza
Robert ma dopiero 31 lat. Zawodnicy po czterdziestce nierzadko wyciskają sztangi z ciężarami sięgającymi 250 kg. Dlatego postanowił, że w 2018 r. zrobi wszystko, by dobić do 220 kg. Trenuje pięć razy w tygodniu po dwie godziny i szykuje się do udziału w Pucharze Świata w Wyciskaniu Sztangi Leżąc.

Jak powiada, grunt to trzymać dietę, aby przypadkiem nie wypaść ze swojej kategorii. Wówczas przychodzi się mierzyć z zupełnie nieznanymi przeciwnikami, a to nie wróży niczego dobrego. Poza tym trening i jeszcze raz trening, bo to on czyni mistrza – to przysłowie dedykujemy Robertowi w oczekiwaniu na kolejne sukcesy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bebok Mobilok pilnuje Politechniki Śląskiej

Przy wejściu głównym do kampusu Politechniki Śląskiej w Katowicach uroczyście odsłonięto figurkę Mobiloka. To symbol nowoczesności, wiedzy i inżynierskiej pasji zakorzenionej w śląskiej tradycji. To wyjątkowe połączenie naszego lokalnego dziedzictwa z przyszłością, którą wspólnie tworzą nauka, innowacje i młodzi ludzie.

Wygrali licytację WOŚP i zjechali do szybu Grzegorz

Był to drugi taki zjazd w tym miesiącu w Południowym Koncernie Węglowym. Tym razem szyb Grzegorz. Wcześniej zwycięzcy licytacji WOŚP gościli również w Zakładzie Górniczym Janina. Oba wydarzenia pozwoliły uczestnikom poznać specyfikę pracy zakładów górniczych od strony technicznej oraz organizacyjnej.

Wincenty Pstrowski: "Kto wyrobi więcej ode mnie?" Górnik, symbol epoki i ofiara systemu

Katowicki Instytut Pamięci Narodowej przypomina, że 18 kwietnia minęła kolejna rocznica śmierci Wincentego Pstrowskiego. Zmarł  w 1948 r. w Krakowie. Górnik, rębacz dołowy i jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli propagandy pracy w Polsce Ludowej.

Górny Śląsk nie pęka przed gigantami. Szalone remisy Górnika i GKS-u

W minionej kolejce śląskie zespoły stanęły przed niezwykle trudnymi wyzwaniami. Wiele z nich rywalizowało na wyjeździe lub mierzyło się z faworytami ligi. Choć żadna z ekip z naszego regionu nie odniosła zwycięstwa, z pewnością nie można mówić o rozczarowaniu. Mecze Górnika Zabrze i GKS-u Katowice dostarczyły kibicom ogromnych emocji i niespodziewanych zwrotów akcji.