Mirosław Taras: Zaskoczyły mnie notowaniaBogdanki\"

Taras jac K1

fot: Jacek Srokowski

Z zatwierdzenia prospektu cieszy się Mirosław Taras, prezes LW Bogdanka

fot: Jacek Srokowski

- Nie jestem zaskoczony przyzwoitym debiutem, ale trochę zaskoczyły mnie notowania. Spodziewałem się notowań przeciętnie na poziomie 10 procent. Osiem, dziewięć, dziesięć... Maksymalnie 11 procent - powiedział dla nettg.pl Mirosław Taras, prezes LW \"Bogdanka\", którego poprosiliśmy o rozmowę w dniu debiutu spółki na GPW.

Akcje pierwszej polskiej kopalni na giełdzie podrożały w czwartek rano na otwarciu notowań aż o 16,9 procenta. To znaczy, że inwestorzy docenili węgiel...


- Tak, docenili spółkę a pośrednio też i węgiel. Spółkę - czyli jej walory, stabilne fundamenty ekonomiczne, trwałość wyniku finansowego, kapitalizację spółki. Stąd tak dobre notowania.

Gdyby wszedł Pan w skórę inwestora: czy takie notowania \"Bogdanki\" będą się utrwalały, a może rosły?


- Dzisiaj najważniejsze jest to, że sprzedający akcje inwestorzy indywidualni i być może jakaś część funduszy zarobili na debiucie. To jest to, co najbardziej cieszy ich i de facto zarząd spółki. Przecież nie po to idziemy na giełdę, żeby kurs akcji tracił na wartości, bo wtedy spółka traciłaby wiarygodność.
Ci, którzy chcieli sprzedać swoje akcje na otwarciu sprzedali je i zarobili. Są na pewno zadowoleni, więc skłonność do zakupu akcji \"Bogdanki\" będzie na pewno większa, niż gdyby było odwrotnie.

Po drugie mamy świadomość, którą - jak sądzę podzielają inwestorzy - że jest to inwestycja przede wszystkim na długi termin. Dlaczego? Ponieważ spółka ma konkretny program. Zwiększenie wydobycia w 2011 roku, jego podwojenie w 2014 roku, zwiększenie zysków, przychodów, wskaźników ekonomicznych spółki i być może akurat też wstrzelenie się w idealny okres koniunktury gospodarczej, które może podnieść wartość akcji nawet o sto procent . To jest istotne spostrzeżenie i sądzę, że wielcy inwestorzy na to głównie liczą.

Widać wyraźnie, że dopisali inwestorzy indywidualni.


- Na giełdzie, gdzie od dawna nie było żadnego debiutu - od czasów Enei nie pojawiła się przecież żadna duża spółka - głód był tak ogromny, że nic dziwnego, iż inwestorzy prywatni chcieli kupić akcje spodziewając się dobrego wyniku na otwarciu.

Inwestorzy branżowi mogą być zaskoczeni faktem, że zostali - mówiąc kolokwialnie - odprawieni z kwitkiem...

- Nie powinno być zaskoczenia z ich strony, bo spółka idąc na giełdę mówiła wyraźnie, że swój pakiet kierujemy do inwestorów finansowych. Oni tworzą optymalną strukturę naszego akcjonariatu, bo ich obecność zapewnia przede wszystkim obrót akcji na giełdzie, a na przyszłość zapewnia możliwość dodatkowego podniesienia kapitału. Ci inwestorzy, którzy kupili akcje \"Bogdanki\" na długi termin, dają rękojmię, że w przyszłości, gdyby spółka zdecydowała się na kolejną publiczną emisję, wukupią także te akcje. Inwestorzy strategiczni nabywają akcje w wiadomym celu, żeby zapewnić sobie cash flow. Nas interesuje natomiast pozyskanie pieniędzy i rozwój a taką gwarancję dają nam inwestorzy instytucjonalni - finansowi.

Wspomniał Pan o kolejnej emisji. Czy pomysł był już może konsultowany i czy w ciągu 2-3 lat można się tego spodziewać?

- Wszystko zależy od tego, jak się będzie rozwijał nasz program inwestycyjny i inne pomysły, które mamy w firmie, ale taki scenariusz jest niewykluczony.

Czytaj też:
\"Bogdanka\" zadebiutowała kursem 56,10 zł
\"Bogdanka\": Pierwsza polska kopalnia debiutuje dziś na GPW

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego

Rozmowa netTG.pl - odcinek 55 - Wojciech Kuśpik | Prezes Grupy PTWP. Jak będzie wyglądał Śląsk za 5, 10, 15 lat?

Jak będzie wyglądać przyszłość gospodarcza Śląska za 5, 10 czy 15 lat? Czy przemysł obronny, medycyna i nowe technologie zastąpią odchodzące górnictwo i kurczącą się branżę automotive? O to zapytaliśmy Wojciech Kuśpika, Prezesa Grupy PTWP, organizatora m.in. Europejskiego Kongresu Gospodarczego oraz Future Mining Forum & Expo.