MIR: unijne środki na inwestycje we wsch. Polsce

Inwestycje we wschodniej Polsce mogą liczyć na dofinansowanie UE w wielu programach unijnych dotyczących wydawania funduszy europejskich na lata 2014-2020 - mówi PAP wiceminister Adam Zdziebło. MIR chce, by unijne wsparcie przyczyniło się do rozwoju makroregionu.

Unijna komisarz ds. polityki regionalnej Corina Cretu zasygnalizowała w środę w Brukseli, że KE nie zdoła przyjąć do końca roku wszystkich polskich programów operacyjnych, dotyczących wydawania unijnych funduszy w latach 2014-2020. Jej zdaniem władze krajowe muszą zdecydować, które programy są najpilniejsze. - Zachęcałabym też polskie władze, by poświęciły więcej uwagi wschodniej Polsce, która jest jednym z najmniej rozwiniętych polskich regionów. Tymczasem najwięcej wniosków o inwestycje dotyczy Warszawy - oceniła Cretu.

Odnosząc się do jej wypowiedzi wiceminister infrastruktury i rozwoju Adam Zdziebło podkreślił, że projekty realizowane we wschodniej Polsce w nowej perspektywie unijnej będą miały szansę na dofinansowanie w wielu programach UE.

- Mamy specjalny program operacyjny dedykowany wyłącznie dla wschodniej Polski, z którego pieniądze trafią m.in. na wiele inwestycji infrastrukturalnych. Mamy też pięć programów regionalnych, które w nowej perspektywie unijnej będą realizowane we wschodniej Polsce. Region ten może również sięgnąć po pieniądze z krajowych programów operacyjnych. Interwencja funduszy europejskich w tym przypadku jest naprawdę duża - podkreślił Zdziebło.

Wiceminister zwrócił też uwagę na przedsięwzięcia, które będą wspierane z nowego mechanizmu "Łącząc Europę". We wschodniej Polsce będą to projekty zwiększające bezpieczeństwo energetyczne kraju, w tym budowa sieci elektroenergetycznych oraz gazociągów. Przypomniał, że Polska ubiega się też o dofinansowanie unijne z tego mechanizmu na duże inwestycje infrastrukturalne w sektorze kolejowym.

Polska negocjuje z KE programy operacyjne dotyczące wydawania pieniędzy unijnych na lata 2014-2020, w tym sześć krajowych i 16 regionalnych.

"Polska Wschodnia" to program współfinansowany z funduszy europejskich przeznaczony dla pięciu województw: lubelskiego, podkarpackiego, podlaskiego, świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego. Cały jego budżet sięga 2 mld euro z polityki spójności, czyli ponad 8 mld zł.

769 mln euro ma trafić na podnoszenie konkurencyjności małych i średnich przedsiębiorstw działających we wschodniej Polsce, a także na tworzenie sprzyjających warunków dla innowacyjnych firm. Osoby do 35. roku życia, które będą miały dobry pomysł na biznes, zostaną otoczone fachową opieką. Jeżeli ich działalność gospodarcza powiedzie się, dostaną dotacje na ekspansję swojego biznesu.

Program będzie też wspierał parki technologiczne z tego regionu, a także przedsiębiorstwa realizujące wspólne przedsięwzięcia w ramach klastrów.

Pieniądze z tego programu mają być też przeznaczone na inwestycje kolejowe. Na ten cel ma trafić 280 mln euro. Natomiast na rozwój nowoczesnej infrastruktury transportowej, głównie ekologicznego transportu publicznego w miastach wojewódzkich i ich otoczeniu oraz inwestycji drogowych łączących te miasta z siecią dróg krajowych, w tym szczególnie ekspresowych, przewidziano 916 mln euro.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.

Rząd pracuje projektem dotyczącym skarg do sądu w sprawie programów ochrony powietrza

We wtorek rząd ma zająć się projektem ws. zapewnienia możliwości wnoszenia skarg do sądu dotyczących programów ochrony powietrza oraz usprawnienia procesu aktualizacji programów przez samorządy w okresie przejściowym, zanim wejdą w życie nowe regulacje unijne - zapowiedziała kancelaria premiera.