Minog ukraiński i piekielnica utrudniają prace na Magistrali Węglowej

fot: Tomasz Rzeczycki

Na Magistralę Węglową po remoncie mają wrócić pociągi pasażerskie. Wcześniej jednak budowniczowie będą musieli spełnić szereg wymogów stawianych przez RDOŚ

fot: Tomasz Rzeczycki

Minog ukraiński i torfowiec nastroszony mogą utrudnić przebudowę linii kolejowej nr 131 w województwie łódzkim, czyli przedwojennej Magistrali Węglowej. Obecne rygory związane z ochroną przyrody są nieporównywalnie większe do tych, z jakimi musieli się mierzyć przed drugą wojną światową budowniczowie trasy łączącej zagłębie węglowe z gdyńskim portem.

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Łodzi decyzją z 24 czerwca 20222 r. zmienił wcześniejszą decyzję z 2018 r. o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia pod nazwą: „Prace na linii kolejowej C-E 65 na odc. Chorzów Batory – Tarnowskie Góry – Karsznice – Inowrocław – Bydgoszcz – Maksymilianowo – odcinek realizacyjny – granica województw śląskie/łódzkie – Zduńska Wola Karsznice”.

Najważniejszą kwestią jest ustalona prędkość na tym odcinku Magistrali Węglowej. W dokumencie czytamy, że wariant realizacyjny „jest wariantem ograniczonego zakresu, z założoną prędkością 140 km/h dla pociągów pasażerskich, 120 km/h dla towarowych”. Kolejna istotna kwestia - planuje się przywrócenie ruchu pasażerskiego dla liczącego 46 km odcinka Chorzew Siemkowice – Zduńska Wola Karsznice km 170+212. Obecnie, w wakacje letnie 2022 r., po Magistrali Węglowej kursuje tylko jeden pociąg nocny.

Jeśli jednak wczytać się w dalszą treść dokumentu, znaleźć w niej można sporo uciążliwych dla budowlańców wymogów i ograniczeń. Przykładowo na liczącym 102 m odcinku w kilometrze 148 trasy w miejscu występowania m.in. minoga ukraińskiego, piekielnicy, śliza pospolitego oraz trzepli zielonej w rzece Widawce RDOŚ nakazał ograniczyć wprowadzanie sprzętu ciężkiego do koryta rzecznego do minimum. Prace składowe i sprzętowe oraz zaplecza budowy zlokalizowane ma tam być nie bliżej niż 50 m od brzegów rzeki.

Natomiast w kilometrze 149 na około pięćdziesięciometrowym odcinku z powodu występowania m.in. płonnika pospolitego czy torfowca nastroszonego miejsce ma być objęte nadzorem botanicznym, a siedlisko roślin ogrodzone taśmami ostrzegawczymi.

Także w 149 kilometrze linii na powierzchni ponad 830 m kw. występuje narażony na zniszczenie porost - Chrobotek reniferowy. Natomiast na 111 i 129 kilometrze Magistrali Węglowej narażone na zniszczenie są powierzchnie, na których bytuje trzmiel rudy.

Dodatkowym zadaniem dla robotników pracujących na 111 kilometrze będzie wyzbieranie do wiaderka wszystkich ślimaków winniczków i wyniesienie je w odleglejsze, dogodne dla ślimaków siedlisko. Jednak nawet potem robotnicy będą musieli prowadzić obserwacje za ślimakami i w razie zauważenia kolejnych osobników, wynosić je poza plac budowy.

To tylko wybrane wymogi zawarte w decyzji RDOŚ. Przed drugą wojną światową przypuszczalnie nikt na budowie Magistrali Węglowej nie chodził z wiaderkiem i nie zbierał ślimaków. Można sobie wyobrazić, że zarówno przedwojenni górnicy, jak i kolejarze uznaliby tego rodzaju nakazy za fanaberie naukowców.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Program 800 plus do zmiany? Domański: Nie ma żadnych planów

Nie ma żadnych planów zmian w programie 800 plus - poinformował w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Skarbówka licytuje dużą nieruchomość. Teren pod usługi, produkcję lub mieszkania

Urząd Skarbowy w Sosnowcu licytuje 2-hektarową nieruchomość położoną blisko centrum miasta. Teren przeznaczony jest pod budownictwo usługowe i przemysłowe, ale można postawić tu również bloki mieszkalne. Wartość przedmiotu sprzedaży to niemal 9 mln zł.

To już prawie koniec remontu stacji kolejowej w Mysłowicach. Mocno się zmieniła

Polskie Linie Kolejowe kończą remont stacji kolejowej Mysłowice. Ma on zwiększyć komfort i bezpieczeństwo pasażerów podróżujących z Mysłowic do Katowic, Krakowa i Oświęcimia.