Ministrowie Unii zatwierdzili transeuropejską sieć transportową

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

We wtorek 28 lutego odbyło się w europarlamencie seminarium poświęcone przygotowaniu raportu o wpływie gazu łupkowego na środowisko

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Ministrowie ds. transportu zatwierdzili w czwartek sieć głównych połączeń transeuropejskich, które mają powstać do 2030 r. Składa się ona z 10 korytarzy, m.in. Warszawa-Amsterdam. Jestem usatysfakcjonowany - powiedział wiceminister transportu Maciej Jankowski.

Ministrowie przystali też na proponowane przez Komisję Europejską wysokie standardy techniczne i bezpieczeństwa planowanych tras. Inwestorzy będą musieli m.in. instalować sygnalizację świetlną na liniach kolejowych.

- Nowa główna sieć transeuropejskiego transportu połączy 86 głównych węzłów drogami i liniami kolejowymi, 37 kluczowych lotnisk z połączeniami kolejowymi do głównych miast. 15 tysięcy kilometrów linii kolejowych będzie dostosowanych do dużych prędkości, powstanie 35 transgranicznych projektów, by zredukować zatory - cieszył się po spotkaniu komisarz UE ds. transportu Siim Kallas, który od 2009 r. forsował tzw. bazową sieć transportową.

Wśród 10 zatwierdzonych w czwartek korytarzy transportowych w ramach sieci TEN-T znalazło się m.in. połączenie Warszawa-Amsterdam przez Berlin oraz korytarz bałtycko-adriatycki, z którego także skorzysta Polska. Ponadto do 2030 r. mamy się z łatwością dostać z Dublina do Brukseli, z Genewy do Rotterdamu oraz z Amsterdamu do Marsylii.

Poza bazową siecią ma powstać tzw. sieć uzupełniająca, która ma podłączać określone obszary w krajach UE do sieci bazowej. Takie połączenia mają powstać do 2050 r.

- Jesteśmy usatysfakcjonowani, nasze postulaty zostały spełnione; tak chcielibyśmy widzieć polską sieci transportową w perspektywie 2050 roku - powiedział po czwartkowym spotkaniu ministrów Jankowski.

Przyjęty w czwartek projekt rozporządzenia, który KE przedstawiła w październiku ub.r., przewiduje, że w 2023 nastąpi przegląd realizowanych inwestycji w krajach UE i możliwe będzie przedłużenie terminu realizacji ze względu na kryzys gospodarczy w danym kraju. Taki kompromis z KE wynegocjowały kraje członkowskie, które obawiają się wiążącego terminu ukończenia inwestycji w 2030 r.

Jankowski zaznaczył, że toczą się jeszcze prace nad projektem rozporządzenia dotyczącego nowego funduszu transportowego (Connecting Europe Facility), z którego dofinansowywane mają być kluczowe połączenia w latach 2014-2020. - Fundusz ten, jeżeli powstanie, będzie tylko jednym ze źródeł finansowania, uzupełnią go środki krajów, partnerstwa publiczno-prywatnego, a w przypadku Polski także środki Funduszy Spójności i funduszy strukturalnych - wymienił wiceminister.

By uniknąć politycznych decyzji w krajach UE co do finansowania określonych projektów unijnymi pieniędzmi, w październiku ub.r. Komisja Europejska zaproponowała nowy fundusz, zarządzany centralnie przez Brukselę.

Z nowego funduszu Connecting Europe Facility w przyszłym budżecie UE na lata 2014-20 ma znaleźć się 50 mld euro, z czego 31,7 mld euro na transeuropejskie sieci transportowe. 21,7 mld euro będzie dostępne dla wszystkich 27 krajów UE, a 10 mld euro tylko dla krajów korzystających z Funduszu Spójności. W nowym funduszu będzie obowiązywał system konkursowy wyboru projektów, podczas gdy w Funduszu Spójności poszczególne kraje (m.in. Polska) mają zabezpieczone pieniądze na swoje projekty w tzw. kopertach narodowych. Z tego względu funduszowi niechętna jest Polska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.