Ministerstwo Środowiska wydało już przeszło 70 koncesji na poszukiwanie złóż gazu łupkowego

O przemysłowym wydobyciu gazu łupkowego w Polsce będzie można mówić za 10–15 lat. Firmy konsultingowe szacują jego zasoby na około 1,5 do 3 bilionów metrów sześciennych. Szkopuł jednak w tym, że nie zostały jeszcze przeprowadzone żadne prace geologiczne, mogące zweryfikować te dane.


Według ocen ekspertów z Wyższego Urzędu Górniczego, faza rozpoznania złóż gazu łupkowego w Polsce, która właśnie się rozpoczyna, zajmie około pięciu lat. Dziesięć kolejnych pochłonąć mogą późniejsze procedury, związane z uzyskiwaniem koncesji na wydobycie, budowę zakładów górniczych, spełnienie wymogów środowiskowych i przetestowanie technologii w polskich warunkach.
Tymczasem Ministerstwo Środowiska wydało już przeszło 70 koncesji na jego poszukiwanie. W odwierty inwestować chcą głównie amerykańskie firmy, m.in.: Exxon Mobil, Chevron, Maraton, ConocoPhillips i kanadyjska Lane Energy. Ponad 25 proc. koncesji posiada Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo.


Potrzeba nowych przepisów


PGNiG wykonało pierwsze wiercenia w Markowoli na Lubelszczyźnie. Kanadyjska firma Lane Energy zainwestowała w odwierty w Łebieniu na Pomorzu. Planowane są prace w kolejnych lokalizacjach, od wybrzeża Bałtyku, w kierunku południowo-wschodnim, do Lubelszczyzny. Drugi obszar potencjalnych poszukiwań to zachodnia część Polski, głównie województwa wielkopolskie i dolnośląskie. Działania te dadzą również odpowiedź na pytanie o ekonomiczny sens prowadzenia wydobycia, zwłaszcza w sytuacjach, gdy złoże zalegać będzie głębiej niż trzy tysiące metrów.
W Wyższym Urzędzie Górniczym działa już zespół ds. gazu łupkowego, którego zadaniem jest gromadzenie wszelkiej wiedzy o jego eksploatacji. Posłuży ona w przyszłości m.in. do ukształtowania przepisów prawnych w tym zakresie.


– Prawo w obecnym kształcie nie stanowi jednak żadnej bariery dla przedsiębiorców zainteresowanych poszukiwaniem gazu z łupków – zapewnia Piotr Litwa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego.


Nie ma też żadnych wątpliwości, że kwestie ochrony środowiska stanowić będą istotne kryterium w procesie przyznawania koncesji na eksploatację tych złóż w przyszłości. A to chociażby z uwagi na fakt, że powierzchnia wydzielona pod jeden odwiert równa jest mniej więcej powierzchni boiska piłkarskiego. Takich odwiertów trzeba będzie wykonać w ramach jednego zakładu górniczego przynajmniej kilka.


Ponadto sama technologia eksploatacji już dziś budzi wiele emocji wśród ekologów. Konieczność pobierania wody niezbędnej do procesu szczelinowania górotworu może ich zdaniem wyrządzić wiele szkody środowisku naturalnemu, choć firmy pozyskujące gaz łupkowy zapewniają, że stosowane do tego celu technologie są nowoczesne, innowacyjne i bezpieczne.


Dziś w pozyskiwaniu gazu ze złóż niekonwencjonalnych przodują Stany Zjednoczone. Polskę zaś uznaje się za kraj o wielkich perspektywach w dziedzinie eksploatacji gazu z łupków.


Amerykanie wiodą prym


– Z wiedzy Amerykanów powinniśmy korzystać, dlatego czynione są starania, aby nasi inspektorzy przeszli już w przyszłym roku odpowiednie szkolenia w USA – przyznaje Piotr Litwa.


Pod jego auspicjami doszło 7 bm. do pierwszego spotkania przedstawicieli nadzoru górniczego z przedsiębiorcami zainteresowanymi rozwijaniem działalności w tym kierunku. Było ono odpowiedzią na kierowane do urzędów górniczych pytania związane z niekonwencjonalnym wydobywaniem gazu w Polsce.


Najwięcej wątpliwości wzbudziły kwestie organizacji ratownictwa górniczego, dopuszczania maszyn, stosowania materiałów wybuchowych do użytku cywilnego, a także kwalifikacji w górniczych zawodach regulowanych. Zgłoszone przez przedsiębiorców postulaty zmian będą teraz wnikliwie analizowane.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Lato, lato wszędzie!

Astronomiczne, kalendarzowe i… kolejowe. To ostatnie zaczęło się najprędzej – już w połowie czerwca. W trzeciej, tzw. letniej korekcie rozkładu jazdy na tory wróciły między innymi regularne połączenia z Częstochowy do Zakopanego.

Kanadyjczycy na Śląsku zadbają o dostęp do surowców krytycznych. Przejęli ważną inwestycję

Kinterra Capital Corp., kanadyjski fundusz private equity inwestujący w sektorze minerałów krytycznych, przejął zlokalizowany w Polsce projekt produkcji prekursora materiału katodowego (pCAM) i węglanu litu. To pierwsza inwestycja funduszu w Europie i zarazem projekt o strategicznym znaczeniu dla rozwoju europejskiej infrastruktury przetwarzania surowców krytycznych, kluczowych dla rozwoju nowoczesnej gospodarki i bezpieczeństwa łańcuchów dostaw.

W kopalniach JSW licealiści przeprowadzili pokazy udzielania pierwszej pomocy

Młodzież z klas ratowniczych II LO w Zespole Szkół Zawodowych nr 2 w Knurowie prowadziła pokazy udzielania pierwszej pomocy na fantomach. Akcję zorganizowano w ruchu Szczygłowice oraz ruchu Knurów.

30 lat KSSE. Bez Strefy transformacja regionu wyglądałaby zupełnie inaczej

Trzy dekady temu powstała Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna jako jedno z najważniejszych narzędzi transformacji gospodarczej Górnego Śląska. Dziś, po 30 latach działalności, można powiedzieć, że bez KSSE przemiana regionu od gospodarki opartej na tradycyjnym przemyśle do nowoczesnego centrum produkcji, technologii i innowacji nie przebiegałaby w tak dynamiczny sposób. Jubileuszowa gala była nie tylko okazją do świętowania, ale także do podsumowania trzech dekad inwestycji, które zmieniły gospodarcze oblicze regionu.