Ministerstwo Środowiska: W środę plan wydatków na inwestycje w energię odnawialną

Farma wiatrowa baltyk KAJ

fot: Kajetan Berezowski - nettg.pl

Farma wiatrowa nad Bałtykiem - m.in. na rozwój takich siłowni oraz wykorzystanie biomasy i siły wód rząd chce wydać 1,4 mld zł przez trzy lata

fot: Kajetan Berezowski - nettg.pl

Półtora miliarda złotych na budowę nowych elektrowni wiatrowych, wodnych i na biomasę zamierza wydać w ciągu trzech lat Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W środę plan wydatków ma ostatecznie zatwierdzić minister środowiska.

Inwestycje w odnawialne źródła energii mają być jednym z elementów europejskiego programu antykryzysowego - napisała \"Gazeta Wyborcza\". Polski rząd - wpisując się w strategię ustaloną w Brukseli - ma już pomysł, jak finansować budowę nowych elektrowni i ciepłowni na biomasę, małych farm wiatrowych, elektrowni wodnych i siłowni geotermalnych. Wszystkie te inwestycje ma wesprzeć finansowo NFOŚiGW, który przygotował już specjalny program wsparcia odnawialnych źródeł energii. Będzie on finansowany z kar i opłat zastępczych, jakie co roku płacą polskie przedsiębiorstwa energetyczne za to, że wytwarzają zbyt małą ilość \"zielonej\" energii. Według obecnych szacunków, w 2009 r. przedsiębiorstwa energetyczne zapłacą ok. 578 mln zł, w 2010 r. - 746 mln zł i 650 mln zł w kolejnym roku.

\"Gazeta\" opisuje rządową strategię: pomoc NFOŚiGW będzie polegać na tym, że w latach 2009-11 inwestor będzie mógł się ubiegać o preferencyjnie oprocentowaną pożyczkę (do 75 proc. wartości inwestycji, ale nie więcej niż 50 mln zł). Dodatkowo, po zrealizowaniu inwestycji, będzie mógł się starać o umorzenie nawet połowy kredytu. Umorzenie będzie stosowane zwłaszcza w przypadku takich inwestycji, które ze swej natury nie należą do najbardziej rentownych, np. instalacji geotermalnych. NFOŚiGW nie będzie natomiast umarzał pożyczek tym inwestycjom, które są rentowne - dogodnie zlokalizowanym farmom wiatrowym itp. Dla takich instalacji wystarczającym wsparciem będzie korzystnie oprocentowana pożyczka.

- Spodziewamy się ogromnego zainteresowania. Już w 2008 r. dostaliśmy ponad 200 wniosków o dofinansowanie odnawialnych źródeł energii - mówi \"Gazecie\" Witold Maziarz, rzecznik NFOŚiGW. - Jesteśmy pewni, że z nowego programu skorzysta kilkaset inwestycji - dodaje.

Ze względu na duże zainteresowanie fundusz planuje więc organizację konkursów, tak by pożyczkę (z szansą na umorzenie) dostały najlepsze projekty inwestycji. Pierwsze konkursy mogą wystartować na przełomie lutego i marca.

Fundusz chce, żeby najwięcej pieniędzy z nowego programu pomocowego zostało wydanych na obszarach wiejskich, i dlatego 40 proc. całej kwoty wsparcia ma być zarezerwowanych na wsparcie budowy ciepłowni na biomasę (m.in. odpadki słomy) o mocy poniżej 20 MW, elektrowni miomasowych (do 3 MW). 25 proc. pieniędzy pójdzie na budowę małych elektrowni wiatrowych (o mocy do 5 MW), zaś pozostała kwota - na kolektory słoneczne, ogniwa fotowoltaiczne, małe elektrownie wodne (poniżej 10 MW) itp.

- O pożyczkę może ubiegać się każdy inwestor, nawet największy, łącznie z Polską Grupą Energetyczną - podkreśla Maziarz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.