Ministerstwo Środowiska rozdaje energooszczędne żarówki

Zarowka energooszczedna futureblog pl

fot: futureblog.pl

Akcja rozdawania energooszczędnych żarówek ma zrekompensować emisję dwutlenku węgla

fot: futureblog.pl

Ministerstwo Środowiska jest inicjatorem akcji rozdawania żarówek energooszczędnych w zamian za elektrośmieci. Każdy jej uczestnik za kilogram zużytego sprzętu otrzyma odpowiednią ilość żarówek energooszczędnych. Do rozdania w sumie jest ich w sumie 35 tys. o mocy 23W i gwincie E27.


16 lutego br. elektrośmieci zbierano w miejscowościach sąsiadujących z Pienińskim Parkiem Narodowym, jutro - 19 lutego ciąg dalszy akcji w gminach przy Babiogórskim Parku Narodowym,
zaś w sobotę, 20 lutego energooszczędne żarówki rozdawane będą w Kudowie Zdroju.


- Mamy do czynienia z doskonałym przykładem łączenia tego co dla na korzystne - bo używając energooszczędnych żarówek możemy zmniejszyć rachunki za światło i zużywać mniej prądu. To jest ekologiczne i dobre dla klimatu podsumował - Janusz Zaleski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska, Główny Konserwator Przyrody podsumowuje wstępnie akcję .


Eksperci policzyli, że podczas konferencji COP 14 w Poznaniu emisja dwutlenku węgla do atmosfery wyniosła 16420 ton. Akcja rozdawania energooszczędnych żarówek ma zrekompensować tę emisję w całości.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.