Ministerstwo Środowiska: krytykują plany i inwestycje poprzedników

fot: Andrzej Bęben/ARC

Przygotowanie nowych regulacji było konieczne przede wszystkim ze względu na prawodawstwo unijne

fot: Andrzej Bęben/ARC

Nieuchwalenie nowego Prawa wodnego, nieuwzględnienie ważnych inwestycji i błędy w planach na nową unijną perspektywę finansową oraz wysokie koszty innych inwestycji - zarzucił w poniedziałek (1 lutego) poprzedniemu kierownictwu resortu wiceminister środowiska Mariusz Gajda.

- Zaczęliśmy robić bilans otwarcia i okazało się, że wiele rzeczy zostało albo zaniedbanych albo źle wykonanych. Przez 8 lat nie potrafiono uchwalić nowej ustawy Prawo wodne, choć dopiero w 2014 r. podjęto próbę napisania projektu ustawy, ale sam rząd w lipcu 2015 r. ten projekt zatrzymał i z niego nie skorzystamy. Rzutuje to nie tylko na nasze wewnętrzne sprawy, ale także na wykonanie unijnej dyrektywy wodnej - mówił Gajda na konferencji prasowej w Warszawie.

Jak dodał, grozi to cofnięciem unijnej dotacji na gospodarkę wodną w obu perspektywach finansowych (2007-2013 i 2014-2020), a także doprowadziło do zapaści finansowej w tej dziedzinie. Zaznaczył jednak, że Ministerstwo Środowiska pracuje obecnie nad projektem ustawy, którym najpóźniej do końca czerwca powinien zająć się rząd a później parlament, "tak, aby zaczęło obowiązywać 1 stycznia 2017 r.".

Gajda wymieniał też, według niego, nieprawidłowo wykonane plany gospodarowania wodami i plany zarządzania ryzykiem powodziowym.

- To zostało wykonane, ale zawierało takie błędy, które uniemożliwiały rozwój kraju. Tylko inwestycje wpisane do planów mogą być wykonane, a nie uwzględniono np. problemów elektrowni Kozienice z poborem wody do chłodzenia, przez co tej inwestycji nie można wykonać, bo Komisja Europejska może nałożyć na Polskę karę i wstrzymać finansowanie inwestycji z zakresu gospodarki wodnej. Takich błędów było co nie miara - zaznaczył.

W przypadku planów przeciwpowodziowych, Gajda zarzucał poprzednikom złą metodykę ich przygotowania, niewłaściwe dobranie wskaźników, nieuwzględnienie terenów gdzie zostały już zbudowane wały przeciwpowodziowe, które powinny zostać wykreślone z listy zagrożonych powodzią, aby można tam było wykonywać jakiekolwiek inwestycje.

- Aby szybko uwolnić gminy od tej blokady, zdecydowaliśmy się, że blokady będą obowiązywać fakultatywnie. Jeśli gmina uzna, że jest tam zagrożenie powodziowe, podejmie stosowne działania, według swojego uznania. Pojawiają się zarzuty, że nie chcemy chronić ludzi przed powodzią. Chcemy, ale racjonalnie - mówił Gajda.

Wiceminister mówił też o Informatycznym Systemie Osłony Kraju (ISOK - który ma pomagać przewidywać skutki zjawisk atmosferycznych), "który już kosztował 300 mln zł a nie funkcjonuje". Według szacunków Gajdy, aby go dokończyć trzeba wydać jeszcze 36 mln zł.

Gajda krytykował też działania inwestycyjne poprzedników. Wymienił nieprzedłużenie ustawy o programie budowy zbiornika w Świnnej Porębie, na której dokończenie nie przewidziano środków w wysokości 70 mln zł; podpisanie w październiku 2015 r. niekorzystnej dla polskich firm umowy z Bankiem Światowym o wartości 1,2 mld euro, przeznaczonych na projekt ochrony przed powodzią w dorzeczu Odry i Wisły; a także "pozostawienie dokończenia budowy stopnia wodnego Malczyce na Odrze bez finansowania", a także zawyżenie jej kosztu.

- W 1998 r. wartość kosztorysowa inwestycji w Malczycach opiewała na ok. 170 mln zł. W 2008 kwota ta wzrosła do 789 mln zł, a teraz kosztorys opiewa na 1,4 mld zł. Trzeba zrobić audyt i dokładną inwentaryzację tej sprawy i znaleźć sposób na dokończenie tej inwestycji - dodał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Dzisiaj zawyją syreny. To nie alarm, a test systemu

W sobotę, 1 sierpnia 2026 r. o godz. 17.00, na terenie województwa śląskiego zostanie przeprowadzony wojewódzki trening systemów wykrywania i alarmowania. Test będzie jednocześnie formą upamiętnienia 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.