Ministerstwo Skarbu zgodziło się na sprzedaż „Silesii”

Silesia ARC

fot: ARC

O zakup kopalni Silesia mogą się nadal ubiegać obaj oferenci - Przedsiębiorstwo Górnicze Silesia i Alpha Construction AG

fot: ARC

We wtorek po południu Ministerstwo Skarbu Państwa wyraziło zgodę na sprzedaż składników majątkowych kopalni „Silesia” – poinformował portal nettg.pl Jacek Korski, wiceprezes Kompanii Węglowej.


Zgoda MSP to kolejny krok w procedurze sprzedaży kopalni. Przed tygodniem przeprowadzenie transakcji zaakceptowało Walne Zgromadzenie Kompanii Węglowej. Tę rolę pełni minister gospodarki.


Aby kopalnia stała się własnością PG Silesia, konieczne jest jeszcze spełnienie kilku formalności. Pierwszą z nich jest przeniesienie koncesji na nowego właściciela, o które wnioskować powinny zgodnie obie strony. Przedsiębiorstwo Górnicze Silesia złożyło już wniosek do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o zgodę na zakup gruntów, które są wpisane w dokumentach jako rolne lub leśne. Złożony został również wniosek do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, o zgodę na nabycie kopalni.


Jeszcze przed załatwieniem wszystkich formalności Kompania Węglowa podpisze z PG Silesia umowę warunkową. Termin, w jakim się to stanie może zostać wskazany jeszcze w tym tygodniu. Po otrzymaniu wszystkich zgód możliwe będzie zawarcie umowy przenoszącej. Z chwilą jej podpisania, po przeniesieniu koncesji, kopalnia „Silesia” protokolarnie zostanie przekazana w ręce nowego właściciela.


Chociaż oferta zakupu kopalni „Sielsia” wygasa 17 czerwca, strony zadeklarowały, że nawet jeśli do tego czasu nie uda się przeprowadzić koniecznych formalności, nadal zostają związane umową.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.