Ministerstwo Skarbu nie wyklucza ponownej sprzedaży części stoczniowego majątku

Stocznia gdynia polskalokalna pl

fot: ARC

Stocznie w Gdyni i Szczecinie mają 2,7 mld zł długu a ze sprzedaży ich majątku ministerstwo uzyskało dotąd tylko 358 mln zł

fot: ARC

Ministerstwo Skarbu nie wyklucza uruchomienia jeszcze w tym roku ponownej sprzedaży części majątku stoczni Gdynia i Szczecin, które nie znalazły nabywców - powiedział w środę rzecznik resortu Maciej Wewiór. Dodał, że będzie to zależało od poprawy warunków ekonomicznych na rynku i pojawienia się potencjalnych inwestorów.

Podkreślił, że kontynuowanie sprzedaży aktywów obu stoczni miałoby się odbywać zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz wymogami Komisji Europejskiej. Chodzi o sprzedaż części majątku stoczni w otwartych, nieograniczonych przetargach, gdzie o wyłonieniu zwycięzcy decydowałaby najwyższa cena.

- Ministerstwo Skarbu Państwa poinformowało Komisję Europejską o takim podejściu. Podobnie jak dotychczas Komisja Europejska będzie informowana na bieżąco o czynnościach podejmowanych w ramach prowadzonych postępowań kompensacyjnych - zaznaczył rzecznik MSP.

Wewiór podkreślił, że obecnie trwa przekazywanie majątku obu zakładów tym firmom, które wygrały licytacje i przetargi. - Jednocześnie prowadzone są procedury sądowe, dzięki którym zostanie sporządzona i zatwierdzona lista wierzycieli obu stoczni - wyjaśnił.

Przypomniał, że w wyniku przeprowadzonych w ubiegłym roku przetargów i aukcji nabywców znalazło 25 z 37 pakietów majątku stoczni Gdynia. W przypadku szczecińskiego zakładu było to 9 spośród 19 pakietów. - Nowi inwestorzy podpisali ostateczne umowy na zakupione części majątku, które sukcesywnie są im przekazywane - powiedział.

26 listopada podczas internetowego przetargu część majątku zakładu w Gdyni wylicytowały firmy Energomontaż Północ Warszawa i Stocznia Nauta Gdynia na łączną sumę około 90 mln zł. Z kolei w połowie grudnia spółki Crist i Rubo wygrały aukcję na część aktywów stoczni Gdynia o wartości prawie 47 mln zł.

Pod koniec listopada konsorcjum osób fizycznych wylicytowało natomiast część majątku stoczni Szczecin na kwotę ponad 10 mln zł, a Szczecińska Stocznia Remontowa Gryfia na sumę 211,6 tys. zł.

- Aktualnie trwają procedury sądowe, mające na celu ustalenie i zatwierdzenie list wierzycieli obu stoczni. Ponadto zarządca kompensacji (odpowiadał za wycenę i sprzedaż majątku obu zakładów - red.) zamierza, po uzyskaniu pozytywnej opinii Rady Wierzycieli, kontynuować sprzedaż wyposażenia magazynowego, ruchomości, oprzyrządowania, narzędzi i innych drobnych przedmiotów - wyjaśnił rzecznik MSP.

W przypadku stoczni Gdynia i Szczecin szacunkowa wartość wierzytelności zgłoszonych do sądu wynosi odpowiednio 1,5 mld zł i 1,2 mld zł.

6 listopada 2008 r. Komisja Europejska uznała, że udzielona zakładom w Gdyni i Szczecinie przez polski rząd pomoc publiczna jest nielegalna. Zgodnie z planem uzgodnionym z KE, podzielony na części majątek stoczni został wystawiony na sprzedaż, a pracownicy zwolnieni. Szczegóły związane z wyprzedażą majątku zostały zawarte w tzw. specustawie stoczniowej, która weszła w życie 6 stycznia br.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.