Ministerstwo Skarbu chce sprzedaży „Lotosu Kolej”

Spółka przewozowa „Lotos Kolej” może liczyć na samodzielność. Przedstawiciele resortu skarbu chcą, by spółka kolejowa należąca do Grupy Lotos została sprzedana. Nie precyzują jednak, czy w grę wchodzi inwestor giełdowy, czy może giełdowy debiut – informuje portal e-petrol.pl.

Portal cytuje poniedziałkowe wydanie „Pulsu Biznesu”, gdzie czytamy, że zarząd giełdowego Lotosu wolałby, by kolejowy operator pozostał w strukturach grupy, bo spółka osiąga dobre wyniki i ma się czym pochwalić. Z danych po pierwszym półroczu wynika, że należy do niej około 6,6 proc. krajowego rynku przewozów wobec 5,4 proc. przed rokiem.

W 2009 r. spółka przewiozła 6 mln ton towarów. W tym roku, po siedmiu miesiącach, jest to już prawie 4,5 mln ton. Na koniec roku ma być 7,5-8 mln ton.

„Lotos Kolej” wyrasta na mocnego gracza - to nowocześnie zarządzana spółka i coraz poważniejszy gracz, nie tylko na rynku przewozów paliw – komentuje e-petrol.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.