Ministerstwo Rozwoju Regionalnego odbiera 80 mln zł unijnych dotacji kilku samorządom, fundacji i firmie, które nie potrafiły na czas zrealizować inwestycji - informuje "Gazeta Wyborcza". To pierwszy taki przypadek w obecnej edycji unijnych funduszy dla Polski.
Krosno, Jasło, Międzyrzec Podlaski, gmina Jędrzejów,powiat rzeszowski, sandomierska fundacja Signum Temporis oraz spółka Nucleagena - te samorządy i firmy miały dostać unijne dotacje prawie bez wysiłku. Warunek był tylko jeden: odbiorcy dotacji mieli zrealizować inwestycje w terminie.
Odbiorcy nie dotrzymali terminów, nie wykupili gruntów, nie przygotowali dokumentacji na czas. I zostali definitywnie skreśleni z listy, tracąc dotacje.
Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju
We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.