Ministerstwo Gospodarki przyjęło korektę Strategii dla górnictwa

Korekta „Strategii działalności górnictwa węgla kamiennego w Polsce w latach 2007-2015” została przyjęta przez Ministerstwo Gospodarki - dowiedział się portal nettg.pl z komunikatu prasowego resortu.

 

Korekta odnosi się do funkcjonowania Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Na jej podstawie, Centralny Zakład Odwadniania Kopalń, pozostanie w strukturach SRK.

 

Strategia zakładała pierwotnie skupienie w ramach jednego podmiotu działań wykonywanych przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń SA i Bytomską Spółkę Restrukturyzacji Kopalń Sp. z o.o. Do połączenia spółek doszło 1 kwietnia 2009 r. Ze struktur SRK SA miał być ponadto wydzielony - jako samodzielna spółka - Centralny Zakład Odwadniania Kopalń. Przeprowadzone we wrześniu 2010 r. analizy wykazały jednak, że rozwiązanie to nie znajduje uzasadnienia ekonomiczno-finansowego.

 

Centralny Zakład Odwadniania Kopalń pozostanie w strukturach Spółki Restrukturyzacji Kopalń SA. Wprowadzona korekta ułatwi spłatę zaległych zobowiązań wobec ZUS oraz gmin górniczych, a także finansowanie działań, które nie mogą być finansowane z budżetu państwa, np. w sytuacjach nadzwyczajnych, takich jak niespodziewane zaburzenia systemu odwadniania - argumentuje Ministerstwo Gospodarki.

 

Korekta Strategii została skierowana do konsultacji społecznych oraz uzgodnień międzyresortowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.