Ministerstwo Energii o transformacji górnictwa: „Z poszanowaniem pracowników i regionów”

Transformacja górnictwa musi być prowadzona odpowiedzialnie - z poszanowaniem pracowników, mieszkańców i regionów, które przez dziesięciolecia rozwijały się wokół sektora wydobywczego – podkreślają w Ministerstwie Energii podsumowując pierwszy rok działalności resortu.

Miłosz Motyka, minister energii

Transformacja górnictwa musi być prowadzona odpowiedzialnie - z poszanowaniem pracowników, mieszkańców i regionów, które przez dziesięciolecia rozwijały się wokół sektora wydobywczego – podkreślają w Ministerstwie Energii podsumowując pierwszy rok działalności resortu.

W resorcie energii wskazują, że zmiany w górnictwie to nie tylko decyzje dotyczące funkcjonowania kopalń. Zaznaczają, że to także przyszłość pracowników, lokalnych społeczności, infrastruktury oraz terenów pogórniczych. Dlatego – jak dodają - tak ważne jest, aby proces ten był przewidywalny, uporządkowany i uwzględniał jego społeczne oraz gospodarcze konsekwencje.

Ministerstwo Energii o bezpiecznych zmianach w górnictwie

- W pierwszym roku działalności Ministerstwa Energii podejmowaliśmy działania, które mają tworzyć warunki do bezpiecznego prowadzenia zmian w sektorze. Obejmują one rozwiązania dotyczące ochrony pracowników, przyszłego wykorzystania terenów i infrastruktury pogórniczej oraz bezpieczeństwa obszarów związanych z działalnością górniczą – wyliczają w resorcie energii.

W ministerstwie dodają, że ważnym elementem tego procesu jest dialog i szukanie rozwiązań, które pozwalają łączyć potrzeby pracowników i regionów z długoterminowym interesem państwa.
 

Transformacja musi uwzględniać bezpieczeństwo mieszkańców

- Transformacja musi również uwzględniać bezpieczeństwo mieszkańców i terenów pogórniczych. Dlatego prowadzone są działania służące monitorowaniu zagrożeń, właściwemu zarządzaniu infrastrukturą oraz przygotowaniu terenów do ich przyszłego wykorzystania – wskazują w ministerstwie.

Celem – jak podkreślają w Ministerstwie Energii - jest odpowiedzialna transformacja, prowadzona z szacunkiem dla ludzi, doświadczenia regionów górniczych i ich przyszłości.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.