Ministerstwo Aktywów Państwowych: Liczymy na pozytywny wynik referendum w JSW

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Siedziba Jastrzębskiej Spółki Węglowej

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Ministerstwo Aktywów Państwowych w środowy poranek wydało komunikat dotyczący zaplanowanego na czwartek referendum w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. - Jego przyjęcie umożliwi pozyskanie finansowania dla spółki, które pozwoli na zapewnienie jej płynności finansowej oraz kontynuowanie działalności, a także ochroni miejsca pracy - przekonują przedstawiciele MAP.

W komunikacie, który pojawił się w mediach społecznościowych MAP przypomina, że od wielu miesięcy konsekwentnie podejmuje działania zmierzające do "wypracowania optymalnego planu naprawczego dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która znajduje się w bardzo trudnej sytuacji finansowej".

- Wraz z upływem czasu trwająca dekoniunktura na rynku, a tym samym pogarszająca się sytuacja finansowa spółki, ograniczają dostępność instrumentów finansowych możliwych do wykorzystania w celu jej ratowania - podkreśla MAP.

I dodaje: W związku z tym Ministerstwo Aktywów Państwowych, jako współwłaściciel JSW S.A., liczy na pozytywny wynik czwartkowego referendum organizowanego przez stronę społeczną. Jego przyjęcie umożliwi pozyskanie finansowania dla spółki, które pozwoli na zapewnienie jej płynności finansowej oraz kontynuowanie działalności, a także ochroni miejsca pracy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.