Minister Rostowski uważa, że za dwa lata będziej lepiej

fot: ARC

- Reformę musimy przeprowadzić; emerytury dla kobiet będą niższe, jeśli jej nie przeprowadzimy, bo będzie coraz mniej pracujących ludzi - powiedział minister Rostowski

fot: ARC

W 2014 r. w Europie, a szczególnie w Polsce, powinno nastąpić znaczące odbicie gospodarcze - powiedział minister finansów Jacek Rostowski. Zaznaczył, że przewidywane przez KE obniżenie deficytu Polski pozwoli zdjąć z naszego kraju procedurę nadmiernego deficytu.

Komentując ostatnie prognozy gospodarcze dla Polski, przedstawione przez Komisję Europejską, minister powiedział w czwartek 8 listopada, że sytuacja w Europie bardzo się pogorszyła na skutek braku wystarczająco zdecydowanych działań i umiejętności dogadania się różnych krajów strefy euro.

- Proszę zauważyć, że ta prognoza jest bliźniaczo podobna - na ten rok, na obecny rok - do naszej, leciutko niższa, o jedną dziesiątą jednego procenta. To co mnie cieszy, to że Komisja przewiduje, że już w tym roku deficyt szeroko pojętego sektora publicznego będzie poniżej tych 3,5 proc. (PKB - red.), które są w pewnym sensie dla nas magiczne - powiedział Rostowski w w radiowych Sygnałach Dnia.

Wyjaśnił, że w związku w wprowadzeniem przez Polskę różnych dobrych rozwiązań dotyczących emerytur, 3,5 proc. deficytu wystarczy, by zdjąć z naszego kraju procedurę nadmiernego deficytu.

- Co ważniejsze - przewiduje Komisja - że i w przyszłym, i w następnym roku ten deficyt będzie malał. Także (...) przewiduje, zgodnie z naszymi prognozami, że ten rok będzie rokiem, kiedy dług publiczny w relacji do dochodu narodowego spadnie.

Rostowski zaznaczył, że prognoza KE dotycząca wzrostu PKB Polski różni się od przygotowanej przez resort finansów co do 2014 r.

- My uważamy, że w 2014 r. na pewno powinno być znaczące odbicie w gospodarce europejskiej, a szczególnie w gospodarce polskiej.

Dodał, że w sytuacji spowolnienia gospodarczego Polska spowalnia konsolidację fiskalną. "To jest zupełnie standardowe i zgodne ze sztuką" - zaznaczył.

Pytany o wykonanie budżetu po październiku minister podkreślił, że deficyt w wysokości ok. 34 mld zł jest zgodny z harmonogramem dochodów i wydatków państwa.

- My dokładnie taki deficyt przewidywaliśmy i on powinien spadać w następnych miesiącach.

Pytany o projekt ustawy o urlopach rodzicielskich, którym w czwartek ma zająć się rząd, wyjaśnił, że w 2013 r. nie będzie z tego tytułu dodatkowych kosztów dla budżetu.

- Ustawa przypuszczalnie wejdzie w życie gdzieś w okolicach początku września 2013 r. W 2014 r. przewidujemy dodatkowe koszty nieco poniżej 2 mld zł rocznie - poinformował.

Komisja Europejska w swych jesiennych prognozach gospodarczych przewiduje, że PKB Polski wzrośnie w bieżącym roku o 2,4 proc., a w przyszłym o 1,8 proc. To mniej niż przewidywała w wiosennych prognozach. W 2014 r. wzrost PKB ma - według KE - wynieść 2,6 proc. KE przewiduje też, że deficyt polskich finansów publicznych wyniesie w tym roku nieco poniżej 3,4 proc. PKB, a w 2013 r. spadnie do 3 proc. PKB. To więcej niż KE przewidywała jeszcze w maju.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jutro za paliwo zapłacisz mniej. Zobacz ile

We wtorek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 5,95 zł, benzyny 98 - 6,54 zł, a oleju napędowego - 6,26 zł - wynika z poniedziałkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że we wtorek spadną ceny maksymalne wszystkich rodzajów paliw względem poniedziałku.

Mniej wypadków na górniczych odkrywkach

W górnictwie odkrywkowym odnotowano spadek liczby wypadków ogółem z 44 w 2024 roku do 37 w 2025 roku - informuje Wyższy Urząd Górniczy.

Elka park slaski

Siedem atrakcji i jeden bilet. TAURON Park Śląski rusza z ofertą Biletu Wspólnego 2026

Aktywny wypoczynek, rodzinna rodzinna rozrywka i obcowanie z naturą - jeden bilet daje dostęp do siedmiu wyjątkowych miejsc. TAURON Park Śląski rusza z ofertą „Biletu Wspólnego 2026”.

Markowski o JOP-ach i urlopach górniczych: Spółki obniżą dzięki nim koszty, ale pozbędą się wielu cennych fachowców

Dzięki nowelizacji ustawy górniczej spółki węglowe mogły uruchomić osłony socjalne dla pracowników, którzy zechcą dobrowolnie odejść z branży. Jak podkreśla jednak Jerzy Markowski, skutkiem ubocznym będzie pogłębienie luki pokoleniowej, szczególnie w bezpośredniej produkcji.