Minister Pełczyńska-Nałęcz: Energia z OZE jest dwa razy tańsza. Opłacalna tylko jedna kopalnia

1755950522 pelczynska

fot: FB/K. Pełczyńska-Nałęcz

Minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz

fot: FB/K. Pełczyńska-Nałęcz

Państwo musi mieć strategiczny plan na transformację energetyczną; prezydenckie weto to cios w tanią energetykę i naszą konkurencyjność - tak minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz skomentowała zawetowanie ustawy wiatrakowej, liberalizującej zasady inwestycji w tę formę energetyki na lądzie.

Zawetowana ustawa ponadto przewidywała zamrożenie cen prądu dla gospodarstw domowych do końca 2025 r. Jednocześnie prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt zawierający zapisy dotyczące zamrożenia cen energii elektrycznej wyjęte z zawetowanej ustawy, który skieruje do Sejmu.

Szefowa MFiPR podczas piątkowego briefingu prasowego w Lublinie stwierdziła, że zawetowana ustawa zawierała rozwiązania doraźne i strategiczne.

- To jest strategiczne działanie na rzecz transformacji energetycznej i tu nagle - przepraszam - ale taki “kij w szprychy“; wbrew danym, logice, woli Polaków i społeczności lokalnych utrudnianie rozwoju OZE w Polsce. To jest cios w tanią energetykę i naszą konkurencyjność - stwierdziła Pełczyńska-Nałęcz.

Jej zdaniem, mrożenie cen energii “powinno się zdarzyć“, ale państwo “musi mieć strategiczny plan na transformację energetyczną“. Przypomniała, że 120 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy zostanie przeznaczonych na budowę farm wiatrowych na Bałtyku i modernizację sieci przesyłowych.

W tym roku - podkreśliła - dopłaty do wydobycia węgla w Polsce wyniosą 9 mld zł, natomiast energia z OZE jest dwa razy tańsza i dużo bardziej opłacalna. Zastrzegła, że wyjątkiem jest kopalnia Lubelski Węgiel Bogdanka, która jest opłacalna.

W przypadku mrożenia cen energii minister stwierdziła, że rząd musi zadecydować o dalszych działaniach, ale to “działanie doraźne“, za które płaci podatnik. Liczy, że prezydent wykaże gotowość rozmowy i znalezienia rozwiązania o charakterze strategicznym.

- Zamiast trzymać się kurczowo przeszłości naprawdę trzeba dokonać skoku w przyszłość i blokowanie takiego rozwiązania, którego chce zdecydowana większość Polaków jest kompletnie niezrozumiałe, to jest coś antyrozwojowego - powiedziała Pełczyńska-Nałęcz.

Tzw. ustawa wiatrakowa, a właściwie nowelizacja ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych, zakładała liberalizację dotychczasowych przepisów ws. inwestycji w wiatraki na lądzie. Miała znieść wprowadzoną w 2016 r. zasadę 10H (konstrukcja mogła się znajdować nie bliżej zabudowań mieszkalnych i obszarów chronionych niż wynosi 10-krotność jej wysokości). Obecnie nie może być mniejsza niż 700 m. W znowelizowanej ustawie miałoby to zostać zmniejszone do 500 m.

Oprócz przepisów dotyczących budowy turbin wiatrowych w ustawie znalazł się wprowadzony w trakcie prac sejmowych zapis przedłużający na IV kwartał 2025 r. zamrożenie ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych na poziomie 500 zł za MWh netto. Obecnie zamrożenie obowiązuje do końca września.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ile wyniesie wzrost PKB w 2026 roku? Prognoza PKO BP

Wzrost PKB w 2026 r. wyniesie 3,5 proc., a w 2027 r. spowolni do 2,8 proc. ze względu na spadek inwestycji po zakończeniu Krajowego Planu Obudowy - prognozują ekonomiści banku PKO BP.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

KGHM redukuje zasolenie wód odprowadzanych do Odry

Koncern KGHM Polska Miedź ograniczył ilość soli odprowadzanej w wodach kopalnianych do Odry i kontynuuje prace w tym zakresie. Prace nad budową instalacji odsalających są utrudnione przez zmiany poziomu mineralizacji wód - poinformował PAP rzecznik prasowy spółki Artur Newecki.

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.