Górnictwo: Minister Anna Moskwa zaznaczyła, że jest bardzo spokojna o los Turowa

1670515846 amoskwa mkis twitter

fot: Twitter/MKiŚ

- Na dzisiaj atom jest dla nas energią, której chcemy, ale też na którą jesteśmy pozytywnie skazani - podkreśliła Anna Moskwa

fot: Twitter/MKiŚ

- Jestem spokojna o los kopalni Turów, ponieważ wszystkie decyzje zostały wydane z należytą starannością. To nowoczesna inwestycja, nie mamy żadnych wątpliwości ws. kwestii bezpieczeństwa - zapewniła we wtorek w Polskim Radiu 24 minister klimatu Anna Moskwa.

- Nie zatrzymamy wydobycia, nie zatrzymamy produkcji energii, ciepła i ciepłej wody z węgla brunatnego z Turowa. To jest nasze bezpieczeństwo, bezpieczeństwo energetyczne, bezpieczeństwo społeczne - podkreśliła we wtorek Anna Moskwa. Zwróciła uwagę, że i po stronie czeskiej, i niemieckiej są kopalnie i są bloki na węgiel brunatny.

W przekonaniu Niemców tylko jedna część pogranicza ma się rozwijać, bo własna energia to jest też element przewagi konkurencyjnej, gospodarczej, konkurencyjności regionu - stwierdziła minister we wtorkowej audycji.

Anna Moskwa zaznaczyła, że jest bardzo spokojna o los Turowa.

- Jestem przekonana, że zarówno decyzja środowiskowa, jak i koncesja została wydana z należytą starannością, z pełnymi zabezpieczeniami środowiskowymi; żadne inne wydobycie węgla brunatnego w Europie takich zabezpieczeń (...) nie ma - stwierdziła.

- Jesteśmy absolutnie spokojni o sposób realizacji tej inwestycji. Nie wyobrażam sobie, że jakikolwiek odpowiedzialny rząd czy minister zatrzymałby wydobycie, biorąc po uwagę, że ciągle do 7 proc. energii całego zapotrzebowania krajowego płynie właśnie stamtąd - wskazała szefowa MKiŚ. Zwróciła uwagę, że każda elektrownia na węgiel brunatny funkcjonuje w oparciu o lokalne wydobycie.

- Węgiel brunatny nie może być transportowany na długie trasy. Powinny też to wiedzieć sądy - stwierdziła.

Jak mówiła minister Moskwa, na ewentualne podważenie tego orzeczenia jest jeszcze 6 tygodni. Zwróciła uwagę, że procedura odwoławcza trwała dwa lata.

- PGE odpowiedziało na szereg pytań wszystkich tych podmiotów, które dzisiaj skarżą się do WSA - stwierdziła. Przypomniała, że wszystkie te strony podpisały protokoły bez zastrzeżeń, bez dalszych pytań, procedura odwoławcza się zakończyła, a dzisiaj w tym samym temacie odwołują się do sądu.

Minister Moskwa wskazała, że jedną ze stron, która zaskarżyła decyzję ws. Turowa, było również niemieckie miasto Zittau (Żytawa).

- Nie wyobrażam sobie, aby Polska w taki sposób ingerowała w bezpieczeństwo i miks energetyczny po stronie Niemiec - stwierdziła szefowa MKiŚ.

31 maja br. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wstrzymał wykonanie decyzji środowiskowej dotyczącej koncesji na wydobycie węgla dla kopalni w Turowie po 2026 r. Jak podkreślił sąd, postanowienie nie wstrzymuje pracy kopalni Turów. Skargę na decyzję środowiskową złożyły m.in. Fundacja Frank Bold, Greenpeace oraz Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA. Minister Moskwa informowała o wysłaniu zażalenia na postanowienie WSA przez GDOŚ. Zażalenie złożyła też PGE GiEK; o przystąpieniu do tej sprawy przed sądem administracyjnym i skierowaniu własnego zażalenia poinformowała także Prokuratura Krajowa.

Premier Mateusz Morawiecki zapewnia, że rząd nie pozwoli na zamknięcie kopalni w Turowie.

- Zrobimy wszystko, aby do końca tego złoża, do roku 2044, ona normalnie funkcjonowała - mówił 7 czerwca Morawiecki podczas wizyty w kopalni wraz z wicepremierem Jackiem Sasinem. - Żaden sąd nie będzie nam dyktował - czy z Brukseli, czy z Warszawy - co to znaczy bezpieczeństwo energetyczne, co to znaczy bezpieczeństwo dla ludzi, którzy tutaj pracują, bezpieczeństwo ich rodzin, bezpieczeństwo finansowe. To są dla nas fundamentalne sprawy - podkreślił premier.

Według Jacka Sasina ie ma dzisiaj polskiego bezpieczeństwa energetycznego bez Turowa.

- Bez tej kopalni nie da się zapewnić Polsce odpowiedniej ilości energii - wskazał szefa MAP.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.