Minister gospodarki zatwierdzi 200-tysięczne świadczenia dla rodzin ofiar zWujka\"
Przebywający w Katowicach minister gospodarki, który pełni funkcję walnego zgromadzenia akcjonariuszy spółek węglowych, zapewnił, że najdalej na początku czerwca zatwierdzi propozycję podziału zysku KHW, przewidującą wypłatę takich odszkodowań.
Wcześniej o przeznaczeniu 1,8 mln zł z 7 mln zł ubiegłorocznego zysku holdingu na odszkodowania dla rodzin poległych górników zdecydowały już inne organy spółki - zarząd i rada nadzorcza. Ostateczna decyzja należy jednak do wicepremiera Pawlaka jako WZA holdingu. W piątek wicepremier potwierdził, że zaakceptuje propozycję KHW.
- To bardzo dobra inicjatywa miejscowych menedżerów. Chcę podziękować zarządowi KHW i jego prezesowi za tę bardzo poważną i szlachetną inicjatywę. Myślę, że czas już najwyższy, żeby w jasny, otwarty, serdeczny i odpowiedzialny sposób podejść do rodzin górników, którzy polegli, i zakończyć dyskusję o tych odszkodowaniach - powiedział w piątek wicepremier.
Jego zdaniem, inicjatywa zarządu KHW zasługuje na \"pełne poparcie\" walnego zgromadzenia. Pawlak zastrzegł, że nie zna szczegółów propozycji, nie wie np., czy kwota 200 tys. zł dla każdej z rodzin będzie opodatkowana.
- To zmartwienie dla prawników. Nie ma znaczenia, jakie tu będą podatki - ważne jest, żeby rodziny otrzymały to wsparcie na godnym poziomie, bo to dotyczy rodzin, które niewątpliwie bardzo ucierpiały na tym dramatycznym wydarzeniu, które było w kopalni \"Wujek\" w 1981 r. - uważa Pawlak.
W czerwcu ubiegłego roku katowicki sąd apelacyjny skazał prawomocnie na kilkuletnie wyroki 14 b. zomowców, którzy brali udział w pacyfikacji kopalń \"Wujek\" i Manifest Lipcowy\" na początku stanu wojennego. Było to pierwsze prawomocne orzeczenie w 15-letniej historii rozpatrywania tej sprawy przez katowickie sądy. Były dowódca plutonu specjalnego ZOMO Romuald Cieślak został skazany na 6 lat więzienia (zamiast 11 lat, na które skazał go sąd pierwszej instancji), dwaj jego podwładni na 4 lata, a 11 innych - na 3,5 roku więzienia. Sąd Najwyższy nie znalazł podstaw do kasacji wyroków.
Obie śląskie kopalnie zastrajkowały po wprowadzeniu stanu wojennego, zawieszeniu działalności \"Solidarności\" i internowaniu tysięcy osób. W czasie odblokowywania \"Wujka\" 16 grudnia 1981 r. od kul zginęło dziewięciu górników, 21 innych doznało ran postrzałowych. Dzień wcześniej, w czasie pacyfikacji \"Manifestu Lipcowego\", postrzelonych zostało czterech górników.
Czytaj też:
Wicepremier Pawlak na Śląsku: Rozmowy o kryzysie ze studentami i przedsiębiorcami
Waldemar Pawlak w Gliwicach: O węglu i górnictwie w czasach kryzysu